Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk otwartym tekstem: "Kluczowe jest wysadzenie z siodła Bogdana Święczkowskiego". W sieci zawrzało

W sieci wybuchła burza po słowach szefa rządu Donalda Tuska, który wprost powiedział, że "kluczowe jest wysadzenia z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego" - prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Wskazano, że "kłania się tutaj" artykuł Kodeksu karnego o zamachu stanu.

W środę wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek uczestniczył w pseudoślubowaniu u marszałka Włodzimierza Czarzastego na terenie Sejmu. Następnie Berek, wspólnie z Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską, którzy wcześniej zdecydowali się na analogiczny krok, udał się do siedziby Trybunału.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odmówił nawiązania stosunku służbowego ze wszystkimi pięcioma osobami. Uzasadnił swoją decyzję brakiem złożenia ślubowania przed prezydentem RP, co jest warunkiem koniecznym do objęcia obowiązków sędziego. W konsekwencji żadna z tych osób nie została przez prezesa TK dopuszczona do orzekania.

W piątek osoby wybrane do TK przez obecną większość sejmową wydały wspólne oświadczenie, w którym twierdzą, że cała ósemka jest sędziami TK i złożyli wiążące ślubowanie. 

- Wskutek złożenia ślubowania wobec Prezydenta wszyscy wybrani przez Sejm zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji sędziowie TK powinni być niezwłocznie dopuszczeni do orzekania i podjąć pracę. Tę możliwość od ponad siedmiu miesięcy blokuje swoim postępowaniem Sędzia Bogdan Święczkowski. W obecnej postaci TK utracił zdolność do wykonywania swoich konstytucyjnych obowiązków – ochrony praw Obywatelek i Obywateli Rzeczpospolitej Polskiej

- pisze ósemka prawników.

Maciej Berek, co do którego media spekulują, że miałby być przyszłym przewodniczącym TK, stwierdził w Polsat News, pytany o horyzont czasowy zdarzeń, że "pod choinkę TK będzie dla wszystkich zapakowany jako prezent".

Tusk chce "wysadzać z siodła"

Sprawę Trybunału komentował również szef rządu Donald Tusk podczas briefingu prasowego na pokładzie samolotu, który wracał z unijnego szczytu do Polski. W wypowiedzi tej padły porażające słowa o "wysadzaniu z siodła" przewodniczącego TK, Bogdana Święczkowskiego.

- Ja nie chciałem otwartej wojny. Trybunał to jest Trybunał. Czekaliśmy, aż będą mijały kadencje, będziemy wybierali jako Sejm kolejnych sędziów, żeby spokojnie przywracać przyzwoitość i dobre reguły w TK. To zdaje się przeraża naszych oponentów - Kaczyńskiego i Nawrockiego, bo dobrze wiedzą ile rzeczy zrobili wbrew konstytucji i ile prawdziwy TK może wyprostować kwestii. My na pewno nie ustąpimy. Mnie nie interesuje dziecinna zabawa, spekulacje - kiedy zdobędą budynek. To nie jest gra planszowa. TK zacznie swoją pracę w takim kształcie konstytucyjnym, czy to się komuś podoba, czy nie. Będzie wydawał werdykty. Praca już się właściwie zaczęła, ale nie będę ukrywał, że kluczowe jest wysadzenia z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego - znaczy Święczkowskiego

- powiedział Tusk.

Słowa Tuska wywołały wiele reakcji i komentarzy.

Wskazano, że "kłania się tutaj art. 128 par. 1 Kodeksu karnego" dotyczący zamachu stanu.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska