Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2027 roku. Od wielu miesięcy mówi się o możliwości stworzenia tzw. paktu senackiego partii prawicowych, który pozwoliłby opozycji na odbicie izby wyższej z rąk koalicji 13 grudnia.
Najczęstszy scenariusz, który przewija się w tym kontekście w opinii publicznej to opcja paktu senackiego z udziałem PiS, Konfederacji oraz innych środowisk.
O możliwość zbudowania potężnej koalicji ugrupowań prawicowych był pytany kilka dni temu podczas konferencji prasowej kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek.
Prezes Jarosław Kaczyński, pokazując również to, co się dzieje w średnich sondażowych, które są dzisiaj niestabilne, ale można jakieś trendy z nich wywnioskować, mówi otwarcie: im szersza lista prawicy, tym lepiej, im większa koalicja prawicowa, tym lepiej. Tylko mam wrażenie, że inne ugrupowania prawicowe mają inne poglądy na ten temat
– powiedział polityk.
Czarnek: z nimi rozmawiać nie będziemy
Jest jednak jedna formacja, z którą Przemysław Czarnek nie widzi szans na porozumienie. Polityk opowiadał dziś o tym w Radiu Republika. Chodzi o część polityków z Konfederacji Korony Polskiej.
Czarnek zaznaczył, że "wszystko zależy od tego, czy w ogóle formacja pana Brauna wejdzie do Sejmu i kto z tej formacji będzie zasiadał w ławach poselskich, bo są ludzie, z którymi można rozmawiać i są ludzie, z którymi na pewno rozmawiać nie będziemy".
Nie będziemy rozmawiać z ludźmi, którzy bronią pomników czerwonoarmistów. Nie będziemy rozmawiać z ludźmi, którzy na co dzień nadają na Polskę w Russia Today jako agencji rosyjscy, putinowscy. Nie będziemy rozmawiać z ludźmi, którzy podważają świętość Jana Pawła II i mówią, że w ogóle nie było takiego papieża, bo są sedewakantystami, z takimi dziwadłami rozmawiać nie będziemy
– doprecyzował.
Jednak dodał, że "będziemy rozmawiać z ludźmi, którzy np. kiedyś byli w PiS-ie, a mogliby np. być w ławach poselskich, jeśli wejdą do Sejmu, takimi jak Sławomir Zawiślak".