„Pan @trzaskowski_mówi, że Polska jest w b.złej sytuacji gospodarczej, a dane KE nie napawają optymizmem. Z dwojga złego wolałbym, aby był to tylko polityczny cynizm, a nie brak umiejętności analizy danych ekonomicznych. Polska po raz kolejny (zdaniem KE) na 1 miejscu w Europie”.
- napisał na Twitterze w nocy z czwartku na piątek szef rządu i zwrócił uwagę na dane, które nie pozostawiają wątpliwości.
Pan @trzaskowski_ mówi, że Polska jest w b.złej sytuacji gospodarczej, a dane KE nie napawają optymizmem. Z dwojga złego wolałbym, aby był to tylko polityczny cynizm, a nie brak umiejętności analizy danych ekonomicznych. Polska po raz kolejny (zdaniem KE) na 1 miejscu w Europie. pic.twitter.com/YcIatXdSWI
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 9, 2020
Wcześniej premier skomentował to także na Facebooku.
„Podobno według Pana Rafała Trzaskowskiego Polska znajduje się w wyjątkowo złej sytuacji gospodarczej, a dane Komisji Europejskiej na temat naszego kraju są niepokojące - takie słowa padły dziś na jego konferencji prasowej. Na finiszu kampanii widzimy wyraźnie szczyt bezczelności w Himalajach hipokryzji wiceprzewodniczącego PO. Oto kandydat na urząd prezydenta, dla celów wybitnie politycznych, by zdobyć władzę, chwyta się metody, którą śmiało można nazwać sabotażem ekonomicznym. A może polityk z prezydenckimi aspiracjami nie zna podstawowych, najbardziej aktualnych danych gospodarczych? Zdumiewające…”.
- głosi wpis na koncie Morawieckiego.
Jego zdaniem, mówienie, że Polska jest w fatalnej sytuacji gospodarczej to nie tylko straszenie milionów Polaków, i to w momencie, gdy już wystarczająco boją się o losy swoich rodzin w kryzysie.
„To nie tylko działanie na szkodę polskiego rządu, służb, lekarzy i przedsiębiorców, którzy miesiącami robili wszystko, by ochronić społeczeństwo przed skutkami epidemii”.
- stwierdził.
To przede wszystkim – jak ocenił – „skrajna i wysoce szkodliwa nieodpowiedzialność ekonomiczna”. Taka wiadomość, jak wskazał, idzie w świat i może odstraszać inwestycje, wpływać na naszą wiarygodność handlową i ratingi.
„Oczywiście nie zapominajmy, że słowa, które padły, jak zwykle w przypadku przedstawiciela PO mają się nijak do rzeczywistości. Zainteresowanych odsyłam do prognoz European Commission i danych Eurostatu, o których pisałem wczoraj. Według nich będziemy mieli najlepsze wyniki gospodarcze w całej Unii Europejskiej! Czy naprawdę chcemy prezydenta, który obniża wiarygodność Polski, szkodzi przedsiębiorcom i podminowuje inwestycje? A może Pan Trzaskowski po prostu odwrócił tabelkę do góry nogami? Przecież zdarzało mu się zapomnieć, jak głosował w kluczowych sprawach i że był posłem….
- przypomina premier Morawiecki.