Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trener Polskiego Cukru: kamień spadł mi z serca

Koszykarze Polskiego Cukru odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ekstraklasy, pokonując u siebie 112:102 bydgoską Astorię. - Nie wiem, czy słyszeliście "plusk" kamienia do Wisły, ale on spadł mi z serca - powiedział po derbach trener gospodarzy Jarosław Zawadka.

Autor:

Zwycięstwa nad rywalem zza miedzy nie spodziewali się po 10 minutach czwartkowego spotkania nawet najzagorzalsi kibice "Twardych Pierników". Zespół, który sezon rozpoczął od pięciu porażek z rzędu, pierwszy występ u siebie rozpoczął niezwykle nerwowo. Nawet gracze, którzy przyzwyczaili do zdecydowanie lepszej dyspozycji, nie trafiali z czystych pozycji. Stąd rezultat po pierwszej kwarcie 20:37.

W kolejnych minutach w drużynę prowadzoną przez Zawadkę wstąpił jednak nowy duch. Bardzo dobrą partię rozgrywali reprezentanci Polski Aaron Cel i Damian Kulig, którzy solidarnie rzucili po 24 punkty. Ten drugi dołożył do tego jeszcze pięć zbiórek i tyle samo bloków. W końcu w tym sezonie zespół zaczął trafiać za trzy punkty (13/22 w całym spotkaniu). Gra jednej z najlepszych drużyn w Polsce w ostatnich latach falowała, ale widać było, że zawodnikom zależy, by odnieść pierwsze ligowe zwycięstwo.

"Polski Cukier ma takich zawodników, jak Obie Trotter, Aaron Cel czy Damian Kulig, którzy są bardzo doświadczeni i rozegrali wiele spotkań pod presją. Oni umieją się odnaleźć w takich sytuacjach. Nam troszeczkę zabrakło takiej twardej mentalności"

- ocenił podczas pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec gości Artur Gronek.

Astoria w czwartej kwarcie potrafiła się jeszcze zerwać, nawet wychodząc na prowadzenie, ale na dobrze usposobionych w ofensywie torunian w czwartek to było za mało. Nie pomogło nawet 35 punktów lidera gości Coreya Jerroda Sanders Jr. Wynik 112:102 sugeruje, że kibice w Arenie Toruń się nie nudzili. Tak rzeczywiście było, chociaż nieco cieniem na poczynania obu zespołów kładzie się fakt słabej postawy w defensywie. Błędy popełniane w obronie - z obu stron - lepsze zespoły wykorzystałyby bezlitośnie.

- Nie wiem, czy słyszeliście "plusk" kamienia do Wisły, ale on spadł mi z serca. Nie był to dla nas wszystkich łatwy okres. Dla mnie chyba najbardziej, bo debiutuję jako trener zespołu w ekstraklasie. Tylko moja żona i rodzina wie, ile mnie to kosztuje zdrowia 

- podkreślił Zawadka.

Dodał, że trzeba cieszyć się z tego, co stało się w czwartek. "Nie tylko ja, ale cały zespół odczuł ulgę. Teraz rzeczywiście powinno być łatwiej" - wspomniał szkoleniowiec.

Po 6. kolejce oba zespoły z Kujaw i Pomorza mają bilans 1-5 i nadal znajdują się w dole tabeli, ale drużyna Polskiego Cukru opuściła ostatnie miejsce.

"Kiedyś jeden kibic powiedział mi, że bardzo boli porażka z Włocławkiem, ale fanów najbardziej bolałaby porażka z Bydgoszczą. Skoro tak ludzie mówią, to z Bydgoszczą trzeba wygrać, więc się bardzo cieszymy"

- podsumował spotkanie Aaron Cel.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska