Według informacji przekazanej przez rzecznika KSP, do zdarzenia doszło w środę około godziny 1.30 na Wisłostradzie na wysokości skrzyżowania z ul. Wenedów.
- Sytuacja jest wprost nieprawdopodobna. Ciężko znaleźć wytłumaczenie dla tego co miało miejsce
- podkreślił nadkom. Marczak.
- Według wstępnych ustaleń, kierujący taksówką zatrzymał się na lewym skrajnym pasie na zielonym świetle przed przejściem dla pieszych. Pasażerka wyszła z prawej strony od razu wprost pod nadjeżdżającą mazdę. Niestety kobieta zginęła na miejscu - przekazał policjant.
- Można realizować rekordową liczbę służb, kontroli prędkości, badań trzeźwości. Można także mówić o bezpieczeństwie w ruchu we wszystkich mediach, ale można także wysiąść z taksówki na Wisłostradzie, na lewym skrajnym pasie wprost pod nadjeżdżające auto. I o jakiej nieprawdopodobnej bezmyślności mówimy świadczy fakt, że około 30-40 metrów dalej znajduje się zatoczka autobusowa, na którą można było zjechać i bezpiecznie wypuścić pasażerkę
- dodał rzecznik KSP.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratura.