Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To jest jakiś rodzaj aberracji, sprzeczności”. Cenckiewicz nie oszczędził Czarzastego

Nie może być współistnienia niezłomności, miłości do Ojczyzny, z tradycją sowietyzmu, komunistyczną czy postkomunistyczną, z tradycją represji - mówił w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Sławomir Cenckiewicz. "Aberracją i sprzecznością" określił - z jednej strony oddawaniu hołdu Niezłomnym - a z drugiej wynoszenie do stanowiska marszałka "komunistę".

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz zwrócił się do uczestników społecznych obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

- Chcę zacząć od słów samego Pana Prezydenta, wypowiedzianych na corocznej odprawie kadry kierowniczej MON i Sił Zbrojnych: „Etos polskiego żołnierza musi opierać się na przyjęciu prawdy historycznej”. I chcę publicznie zapytać, czy naprawdę możemy dziś powiedzieć, że bohaterowie II konspiracji - bo tak określa się Żołnierzy Niezłomnych - są częścią etosu polskiego żołnierza i stali się punktem odniesienia dla Wojska Polskiego, dla żołnierzy i dla kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej? - pytał.

Uznając deklaracje Ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza o Żołnierzach Wyklętych jako bohaterach, pytał:

„Ale jak to się ma do tego, że drugą osobą w państwie jest komunista, który domaga się ustawowego przyznania odszkodowania „ofiarom Żołnierzy Wyklętych”? To jest jakiś rodzaj aberracji, sprzeczności”.

- Jak to się ma do tego, że większość parlamentarna - czyli również ta, którą reprezentuje Minister ON - uchwala budżet, który odbiera Instytutowi Pamięci Narodowej dużą część środków przeznaczonych między innymi na ekshumacje i identyfikacje ofiar reżimu komunistycznego? Jak to się ma do tego, że na czele Muzeum WP stoi kpt. WSW, który kilka lat temu - również za środki MON - wydał książkę, w której pomieścił wywiady z weteranami walk z podziemiem niepodległościowym: Jaruzelskim, Pietrzakiem, Kliszczakiem, Bułą? - stawiał kolejne pytania.

I dalej:

„czy możemy być wreszcie spokojni, kiedy MON organizowało spotkanie z Federacją Stowarzyszeń Rezerwistów i Weteranów SZ i Klubem Generałów RP? To ani nie rezerwiści, ani nie weterani, ani nie ludzie reprezentujących SZ RP, ani nie generałowie RP - to organizacje społeczne, które po 2023 r. znów zyskały wsparcie kierownictwa MON. To są ludzie, którzy w okresie PRL bezpośrednio walczyli z podziemiem - niektórzy z nich już zmarli - albo byli planistami stanu wojennego”.

Wskazał, że nie chce rytualnego oddawania czci Żołnierzom Wyklętym, kiedy jest 1 III.

- My chcemy takich obchodów, w których rzeczywiście jesteśmy przejęci ich historią, utożsamiamy się z nimi dlatego, że walczyli o niepodległą i całą Rzeczpospolitą. Nie może być współistnienia niezłomności, miłości do Ojczyzny, z tradycją sowietyzmu, komunistyczną czy postkomunistyczną, z tradycją represji. Chcę zakończyć cytatem z wielkiego Polaka, płk. I. Matuszewskiego, który w czasie IIWŚ napisał „żadna rocznica nie może być dla nas świętem - każda rachunkiem sumienia tylko” - podsumował.

Wcześniej szef BBN odczytał list, który do uczestników społecznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Warszawie skierował prezydent Karol Nawrocki. Pełna treść listu TUTAJ.

 

Źródło: niezalezna.pl, prezydent.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane