Niezbędne było dostosowanie laboratorium: wyposażenie wentylacji w filtry HEPA i filtry w komorze
– powiedziała w środę rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie Małgorzata Kapłan.
WSSE testuje w pierwszej kolejności wymazy od osób przebywających na kwarantannie, które miały kontakt z osobą zakażoną.
Diagności izolują RNA wirusa manualnie, co trwa dłużej, czekają jednak na sprzęt, który pozwoli na izolację automatyczną. Ma on być dostarczony do WSSE w pierwszych dniach kwietnia - będzie mógł izolować 12 próbek jednocześnie. Sprzęt o wartości 95 tys. zł został sfinansowany z rezerw celowych budżetu państwa, przeznaczonych na zapobieganie, przeciwdziałanie i zwalczanie COVID-19.
WSSE czeka także na dostawę kolejnego sprzętu (w tym automatycznej stacji pipetującej i aparatu PCR), który umożliwi przeprowadzenie badania molekularnego. Jednorazowo aparat będzie mógł przebadać 70 próbek w 4,5 godziny. Sprzęt został sfinansowany przez Grupę Azoty.
Badania na obecność koronawirusa w Zachodniopomorskiem prowadzone są także w laboratorium szczecińskiego szpitala wojewódzkiego, przekształconego w szpital zakaźny oraz w laboratorium Diagnostyka, działającym na terenie szpitala klinicznego nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
Dotychczas zdiagnozowano koronawirusa u 29 osób z Zachodniopomorskiego.