Jak przypomniał rzecznik rządu, jeszcze przed szczytem Rady Europejskiej "premier Mateusz Morawiecki skierował list do wszystkich szefów rządów państw UE i są też działania dotyczące drugiego kontraktu, który w tej chwili jest realizowany i mam nadzieję, że zapewni również dodatkowe szczepionki w drugim kwartale".
Pierwszy kwartał to sprawa przesądzona. Mało prawdopodobne jest, by pojawiło się więcej szczepionek . Pewne deklaracje padają, ale podchodzimy do tego dość wstrzemięźliwie, więc walczymy o to, żeby w drugim kwartale liczba szczepionek była większa i faktycznie wstępne deklaracje zakładają, że tak będzie. Jesteśmy bardzo ostrożni, bo nie tylko wstępne deklaracje, ale i umowy zapowiadały regularne dostawy do Polski, a niestety pewna część umowy nie została wypełniona
- podkreślił Piotr Müller.
Pytany, przez redaktor Gójską, czy nie należałoby iść drogą, którą poszły Niemcy, czyli kupić szczepionki na własną rękę, polityk odpowiedział:
Terminy szczepień są zależne od liczby szczepionek, bo siłą rzeczy nikogo nie można zapisać, jeśli nie ma gwarancji, że będzie szczepionka aby taką osobę zaszczepić. Problem jest taki, że nawet przy tak ogromnej determinacji polskiego rządu, nie da się w tej chwili zamówić więcej szczepionek, ponieważ nie ma na świecie producenta, który też miałby zaakceptowaną procedurę w UE, czyli pewność, że szczepionki są bezpieczne
- podkreślił.
Kontrakt Niemiecki, to jest taki symboliczny pokaz tego, że solidarność europejska niestety nie zawsze jest realizowana. Natomiast z tego co wiem, to na ten moment Niemcy też nie wykorzystały tej umowy, bo też na razie nie ma dostaw.
- mówił Müller.
Nadzwyczajny komisarz ds. kryzysu na tle pandemii Domenico Arcuri poinformował w środę, że Włochy gotowe są podjąć w najbliższych dniach kroki prawne przeciwko koncernowi Pfizer z powodu opóźnienia dostaw szczepionki przeciwko koronawirusowi.
Müller został zapytany, czy polski rząd zastanawia się nad rozwiązaniem, które mogą podjąć Włosi wobec firmy Pfizer.
"Myślę, że taka decyzja mogłaby być podjęta w następnym miesiącu, jeżeli te dostawy nie zostaną uzupełnione zgodnie z deklaracją producenta"
- powiedział.
"W tej chwili mamy taką sytuację, że producent deklaruje/zobowiązuje się, że te różnice zostaną pokryte. W związku z tym liczymy, że tak faktycznie się stanie" - zaznaczył rzecznik. "Ale jeżeli tak nie będzie, to oczywiście wtedy trzeba będzie rozważać środki prawne" - dodał minister.
Jak podkreślił, "najistotniejsze jest to, aby w tym pierwszy kwartale liczba szczepionek, która była zadeklarowana, była dostarczona". "Liczymy na to, że faktycznie w tym zakresie Pfizer się wywiąże, natomiast ten przejściowy okres tych 2-3 tygodni będzie tylko już wspomnieniem za jakiś czas" - mówił Müller.