Trwają Mistrzostwa Świata, które rozgrywane są w USA, Kanadzie i Meksyku. Dla Polaków to smutny mundial - biało-czerwoni odpadli w barażu ze Szwecją i nie prezentują się wśród 48 drużyn grających o najwyższe trofeum. Szef FIFA Gianni Infantino musi więc oglądać z trybun inne reprezentacje, a robi to tak, by obejrzeć jak najwięcej meczów na żywo. To oznacza, że po spotkaniach wsiada w samolot i leci na kolejny stadion.
A co z ekologią? Cóż, gdy jest mundial, to FIFA zdaje się przymykać na to oko. Zwrócono na to uwagę w trakcie meczu transmitowanego w TVP w likwidacji.
"Infantino przelatuje tu prywatnym samolotem z meczu na mecz. Francuzi już policzyli, że ślad węglowy przez tydzień zostawił taki, co 55 osób w rok. To tyle jeśli chodzi o ekozapędy FIFA między innymi" - skomentował Jacek Laskowski.
- Ale pokazał, że kapsla nie oderwał - dodał Robert Podoliński.
Komentatorzy TVP w likwidacji nabijają się z politycznej poprawności.
- Infantino przelatuje samolotem z meczu na mecz. Ślad węglowy zostawił taki, co 55 osób w rok. To tyle jeśli chodzi o ekozapędy FIFA.
- Ale kapsla nie oderwał.
Hennig-Kloska tego nie zniesie.
xDDDDDDDDDDDDD pic.twitter.com/HzU3pOm27F — Max Hübner (@HubnerrMax) June 21, 2026