Najczęściej, bo 25 razy, strażacy wieczorem i w nocy byli wzywani do usuwania szkód związanych z silnymi wiatrami. Usuwali powalone drzewa i konary, a także przewrócony słup linii telefonicznej. Pozostałe interwencje dotyczyły wypompowywania wody z zalanych piwnic, podwórek i ulic.
Szczególnie dużo pracy mieli strażacy z rejonu Włocławka, którzy 24 razy wyjeżdżali do usuwania skutków wiatru i deszczu. W czasie ulewy we Włocławku, zwłaszcza w niżej położonych miejscach nad Wisłą, ulice przypominały rwące potoki, a studzienki kanalizacyjne nie nadążały z przyjmowaniem wody. W pozostałych powiatach było po kilka interwencji.