Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Spór o "Wspólną Polskę". Schetyna mówi, że nie działa. A współpracownicy Trzaskowskiego swoje

Spór w Platformie Obywatelskiej o ruch Rafała Trzaskowskiego rozgorzał na dobre. Grzegorz Schetyna twierdzi, że nie ma żadnego ruchu, z kolei współpracownicy odpowiadają, że to kłamstwa. Ruch działa i prowadzi... "pracę u podstaw" - przekonują. Z kolei były polityk PO Jacek Protasiewicz uważa, że Schetyna widzi w Trzaskowskim rywala w walce o przywództwo w partii.

Autor:

Były przewodniczący Grzegorz Schetyna mówił w środę, że ponad 10 mln głosów, które otrzymał Rafał Trzaskowski w II turze wyborów prezydenckich pokazały "wielkość przestrzeni politycznej".

"Ale tego projektu dzisiaj nie ma. On nie funkcjonuje tak, jak funkcjonował w kampanii wyborczej. Nie przekształcił się w konstrukcję polityczną, która jest obecna na politycznej scenie"

- ocenił, zastrzegając, że w czasie pandemii budowa ofensywnej inicjatywy nie jest możliwa.

Wypowiedź Schetyny była komentowana w Sejmie przez polityków związanych z PO i z ruchem "Wspólna Polska", utworzonym przez Rafała Trzaskowskiego.

Jeden z organizatorów "Wspólnej Polski" Michał Marcinkiewicz zapewnił, że ruch cały czas działa.

"Prezydent Rafał Trzaskowski jako lider ruchu 'Wspólna Polska' podejmował wiele aktywności w ostatnim czasie. Zabierał głos w sprawach europejskich czy Covidowych, nawet w środę miał konferencję na temat planu szczepień"

- podkreślił Marcinkiewicz.

Efekty za "paręnaście tygodni"

Dodał, że z uwagi na pandemię ograniczone do minimum są takie formy aktywności, które wymagają bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Tym niemniej w ramach ruchu "Wspólna Polska" podejmowane są różne działania organizacyjne, których efekty będą widoczne "za parę, paręnaście tygodni".

"Myślę, że jak tylko skończy się pandemia, czyli na wiosnę, efekty pracy u podstaw, którą teraz prowadzimy, będą widoczne"

- zapewnił Marcinkiewicz. Pytany o szczegóły odsyła do zapowiedzi, które padły podczas październikowej inauguracji ruchu "Wspólna Polska".

Z kolei dawny polityk PO, a obecnie poseł Koalicji Polskiej Jacek Protasiewicz ocenia, że wypowiedź Grzegorza Schetyny może świadczyć o tym, że "chce on wrócić do władzy w Platformie Obywatelskiej".

"Chce wrócić do władzy, a swojego najgroźniejszego konkurenta widzi w Rafale Trzaskowskim, jako potencjalnym następcy Borysa Budki. To przecież polityk, na którego w wyborach prezydenckich zagłosowało 10 milionów Polaków"

- ocenił Protasiewicz.

"W najbliższym czasie należy się spodziewać wielu krytycznych lub uszczypliwych opinii pod adresem Trzaskowskiego, który jeśli dzisiaj miałby stanąć do wyborów przewodniczącego PO, pokonałby Schetynę większością 9 do 1"

- uważa Protasiewicz.

Działalność swego ruchu "Wspólna Polska" Trzaskowski zainaugurował w 17 października.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

NAJNOWSZE Polska