Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie podpalacze usłyszeli zarzut zniszczenia mienia, za co grozi im kara nawet 5 lat więzienia
– powiedział Szybiak.
Samochód spłonął w nocy ze środy na czwartek przy jednym z lokali gastronomicznych na peryferiach Bielska-Białej.
Zamaskowani sprawcy podpalili warte blisko 100 tys. zł bmw, a następnie uciekli. Auto zostało całkowicie zniszczone. Policjanci, dzięki analizie zebranego materiału dowodowego, szybko ustalili osoby, które mogły tego dokonać. To dwaj bielszczanie w wieku 22 i 27 lat
– poinformował rzecznik bielskiej policji.
Szybiak dodał, że policjanci już wieczorem następnego dnia zatrzymali zaskoczonych mężczyzn:
Jak się okazało, motywem ich działania miały być nieporozumienia w sprawie wcześniej prowadzonych interesów pomiędzy jednym z podpalaczy i właścicielem auta.
Niebawem podpalaczami zajmie się bielski sąd, który może także orzec wobec nich obowiązek pokrycia właścicielowi strat za zniszczony samochód.