Minister obrony narodowej ujawnił na antenie TV Republika, że przed kilkoma tygodniami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odnaleziono dysk ukrywany przez jedną z urzędniczek „ze zdjęciami zwi
– przypomniał na antenie TV Republika minister obrony narodowej. – Jak każde świadectwo działań prezydenta powinno też być elementem analizy, faktografią związaną z tragedią smoleńską – dodał.Przede wszystkim ma on wartość emocjonalną. Rzeczywiście jest to ostatni znany film, bo nie możemy wykluczyć, że zostaną odnalezione filmy z samego samolotu – zdjęcia z samolotu znamy, były przez „Gazetę Polską” jakiś czas temu publikowane
– zaznaczał minister Macierewicz.Tutaj kilka rzeczy można od razu wypunktować. Przede wszystkim to jest film, który obala tak zwaną – może nie hipotezę, bo to za dużo powiedziane – ale wyobraźnię, która zakłada, że w ogóle nasi bliscy, nasi przywódcy nie wylecieli do Smoleńska, tak zwana teoria maskirowki – w tym jej pełnym wymiarze, bo oczywiście elementy fałszowania, maskirowki w tej całej sprawie były, nie ma wątpliwości, ale mówię o takim jej kształcie, który zakłada, że w ogóle wylotu nie było, że wszyscy ci ludzie zostali porwani, zabici, a cała reszta była tylko fikcją. To oczywiście na zdrowy rozsądek i wobec faktów jest nieprawdą, ale ten film zamyka dyskusję w sposób oczywisty
– mówił szef MON. – Tutaj widzimy kadr po kadrze, jak ten meldunek wyglądał – obok generała Błasika stoi major Protasiuk, nie ma żadnego sporu, żadnego konfliktu – podkreślał.Ośrodki, które próbują twierdzić, że tam doszło do kłótni, do sporu, do jakiegoś roszczenia sobie przez generała Błasika miejsca należnego majorowi Protasiukowi, dowódcy samolotu, że między innymi był konflikt, że ten konflikt wręcz przy trapie został uzewnętrzniony, co by miało być świadectwem późniejszego, jakoby istniejącego bałaganu i sporów w kabinie samolotu. To od początku do końca nieprawda, to od początku do końca było stworzone na użytek propagandy, nienawistnej wobec prezydenta szczególnie, ale w ogóle wobec próby dojścia do prawdy smoleńskiej
– stwierdził minister Antoni Macierewicz.Żyjemy w takiej sytuacji, w której szereg środowisk, także funkcjonariuszy państwowych, po prostu ukrywa materiał dowodowy. Z różnych powodów, czasami są one czysto osobiste, czasami są one grupowe. Ten film dotarł do Służby Kontrwywiadu Wojskowego dziesięć dni temu, ale trzy tygodnie temu w kancelarii pani premier został odnaleziony cały dysk ze zdjęciami związanymi z tragedią smoleńską. Po prostu urzędniczka odchodziła i zostawiła po sobie coś, co ukrywała