Do zdarzenia doszło 28 lutego w Wałbrzychu. Jak informowała wówczas policja, funkcjonariusze próbowali zatrzymać kierującego motocyklem typu cross bez tablic rejestracyjnych.
Według relacji policjantów 21-latek nie zatrzymał się do kontroli i podczas ucieczki wielokrotnie naruszał przepisy ruchu drogowego. Miał m.in. jechać pod prąd, wyprzedzać na podwójnej linii ciągłej oraz stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policja przekazała, że w trakcie dynamicznego pościgu motocyklista stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w element infrastruktury drogowej. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.
Policja odnosi się do nowych doniesień
W ostatnich dniach pojawiły się medialne informacje sugerujące, że przebieg zdarzenia mógł wyglądać inaczej niż wynikało z wcześniejszych komunikatów. Według tych doniesień istnieje zapis z kamery w radiowozie, który ma wskazywać, że policyjny samochód miał kontakt z motocyklem.
Do tych informacji odniosła się Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu. Podkom. Agnieszka Głowacka-Kijek przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że policja nie dysponuje nagraniem, na którym byłoby widać, że radiowóz uderza w motocyklistę.
Jak dodała, wewnętrzne czynności wyjaśniające prowadzone pod nadzorem Komendy Wojewódzkiej Policji i Komendy Głównej Policji nie wykazały nieprawidłowości podczas interwencji.
Prokuratura analizuje zgromadzone materiały
Postępowanie w sprawie śmierci 21-latka prowadzi Prokuratura Rejonowa w Świdnicy. Jak poinformowała PAP prokurator Małgorzata Czajkowska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, śledczy zabezpieczyli nagrania z różnych kamer, w tym również zapis, o którym pojawiły się informacje w mediach.
Prokuratura podkreśla, że jest to jeden z wielu dowodów zgromadzonych w sprawie. Powołano biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który analizuje cały materiał dowodowy. Przesłuchano również bezpośrednich świadków zdarzenia.
Trwa wyjaśnianie okoliczności
Śledczy zaznaczają, że postępowanie jest w toku, a zgromadzony materiał dowodowy jest szczegółowo analizowany. Dopiero po zakończeniu wszystkich czynności będzie możliwe jednoznaczne ustalenie przebiegu i okoliczności tragicznego zdarzenia.
Jak informowała wcześniej policja, 21-letni motocyklista nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a motocykl, którym się poruszał, nie był dopuszczony do ruchu drogowego.