Przez minione pięć miesięcy setki obiektów powietrznych - balonów i dronów - wysłanych z terenu Białorusi wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną. Jak na te wydarzenia zareagowała prokuratura? Czy powołano choćby zespół śledczy, jak to zrobiono w przypadku ścigania funkcjonariuszy straży granicznej za obronę granicy?
"W Prokuraturze Krajowej nie powołano zespołu prokuratorów do prowadzenia postępowania w przedmiocie naruszenia przestrzeni powietrznej RP poprzez wlot z kierunku Białorusi obiektów o charakterze balonów" - przekazała prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.
Mimo wydatnie narastającej białoruskiej presji na granicę na wielu jej odcinkach, brakuje kompleksowego śledztwa w związku z działaniami przeciwko bezpieczeństwu państwa.
O bierności na najwyższych szczeblach prokuratury rozmawialiśmy z prok. Tomaszem Janeczkiem, Zastępcą Prokuratora Generalnego ds. Wojskowych.
- Sprawa jest poważna, bo - w mojej ocenie - służy to rozpoznaniu działalności polskich służb, sposobu ich działania czy stopnia przygotowania. Powinien być stworzony zespół prokuratorów, który mógłby to koordynować i na bieżąco monitorować. Dla mnie wydaje się to oczywiste - powiedział nam.
Podkreślił, że „w Kodeksie karnym są przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu bądź bezpieczeństwu w komunikacji”.
- Tam latają polskie - i nie tylko - samoloty patrolujące granice. Z kolei wszystkie te balony zakłócają możliwość operowania tym samolotom. Może warto rozważyć choćby przygotowania do przestępstw przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu bądź bezpieczeństwu w komunikacji? To wszystko wpisuje się w działania hybrydowe przeciwko Polsce
- usłyszeliśmy.
Dopytywany, dlaczego nie wszczęto do tej pory kompleksowego śledztwa, rozłożył ręce:
„nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Oprócz postępowania cywilnego, intensywne czynności powinny prowadzić też służby”.
- Takie śledztwo powinno być prowadzone w wydziale wojskowym pod nadzorem Departamentu. Taki zespół powinien się składać z doświadczonych prokuratorów, którzy - a wiem, że są tacy - mieli do czynienia z statkami bezzałogowymi. Ponadto powtórzę, że powinny działać służby. Mamy wywiad, kontrwywiad wojskowy. Bez wątpienia to zadanie dla służb wojskowych - przekazał prok. Janeczek.
Zaznaczył na koniec, że „wymaga to poważnego podejścia, bo sprawa działalności Białorusi i Rosji przeciwko Polsce jest bardzo poważna”. - Nie wolno tego lekceważyć - podsumował.