Sejm kolejną nowelizację o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa uchwalił w środę. W czwartek jednogłośnie przyjął ją Senat i zaproponował do niej trzy poprawki. Przeciwni senackim propozycjom byli przedstawiciele rządu i senatorowie PiS.
Jedna z poprawek, zgłoszona przez grupę senatorów, m.in. Magdalenę Kochan i Gabrielę Morawską-Stanecką, zakłada, że w sprawach obywatelek Ukrainy prokurator będzie miał 7 dni od zawiadomienia na stwierdzenie, że zachodzi przesłanka dopuszczająca aborcję w przypadku, gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego, tj. gwałtu. Poprawka ma zapewnić, że kobiety, które zostały skrzywdzone przez rosyjskich okupantów, otrzymają zaświadczenie przed upływem 12. tygodnia ciąży. Propozycja wywołała kontrowersje, jako wychodząca poza obszar nowelizacji.
Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker w odpowiedzi na tę poprawkę tłumaczył m.in., że ani do Prokuratury Krajowej, ani do ministerstwa nie dotarły informacje czy skargi, które wskazywałyby na opóźnienia wydawania zaświadczeń. Zapewniał też, że procedura związana ze sprawami zbrodni wojennych od samego początku została tak przygotowana, aby była jak najbardziej sprawna.
Druga poprawka ma na celu wykreślenie z noweli przepisów, które umożliwią przekierowanie w 2022 r. wolnych środków z Funduszu Zapasów Interwencyjnych oraz Funduszu Rozwoju Dróg na zakup surowców energetycznych przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, aby wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne oraz uzupełnić zapasy. Autor poprawki, senator KO Stanisław Gawłowski nazwał te przepisy "gigantycznym skandalem". Jak mówił, te środki powinny być przeznaczone na poprawę środowiska w Polsce, nie zakup węgla.
Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska podkreślił, że te przepisy mają służyć zapewnieniu bezpieczeństwa Polakom w zakresie cen ciepła. "Uruchomienie zakupów interwencyjnych węgla na rynkach światowych z innego kierunku niż kierunek rosyjski będzie służyć również zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego naszym gościom, uchodźcom wojennym z Ukrainy" - powiedział.
Trzecia poprawka, zgłoszona przez senator Kochan, dotyczyła powiadomienia, które pracodawca powinien złożyć w ciągu 14 dni od powierzenia pracy obywatelowi Ukrainy. Poprawka zakłada, że złożenie przed nowelizacją powiadomienia po terminie będzie uznawane za dopełnienie obowiązku. Według wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbary Sochy poprawka była zbędna. Wiceszefowa MRiPS zwracała uwagę na proponowany w noweli przepis, który mówi o tym, że jeśli pracodawca nie dopełnił tego obowiązku przed nowelizacją, będzie mógł to zrobić w ciągu 14 dni od wejścia jej w życie.