Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sędzia skazany za gwałt. Nie orzeka, ale wypłatę dostaje. I robi karierę artysty

Sędzia Jakub K. usłyszał nieprawomocny wyrok skazujący za zgwałcenie koleżanki z bydgoskiego sądu. Po wybuchu skandalu został zawieszony w czynnościach służbowych, czyli od niemal sześciu lat nie orzeka. Pomimo to co miesiąc dostaje przelew od Skarbu Państwa. Uzbierały się już setki tysięcy złotych.

Jest to kolejna sprawa kryminalna, której zaczadzeni ideologicznie prokuratorzy i sędziowie nie chcą zakończyć z powodów pozamerytorycznych. Zgwałcenie jest jednym z najpoważniejszych przestępstw, niesie ze sobą ogromną traumę dla pokrzywdzonej, najwyraźniej trudną do pojęcia dla niektórych prawników – mówi „Gazecie Polskiej” dr Konrad Wytrykowski, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku. 

Akt powołania od Komorowskiego 

Jakub K. akt powołania na urząd sędziego odebrał w marcu 2012 roku z rąk ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. „Chciałbym, żebyście państwo odczuwali satysfakcję i radość z tego, że jest to ważny krok na drodze dobrej, mądrej i uczciwej kariery sędziowskiej” – mówił Komorowski, zwracając się do pokaźnej grupy sędziów.

W przypadku Jakuba K., który orzekał w sprawach karnych, chyba coś nie wyszło, bo nie minęła nawet dekada, a przestał wydawać wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Zamiast tego stał się podejrzanym o popełnienie ohydnego przestępstwa. 

Gwałt sędzi 

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się rankiem 3 czerwca 2019 roku w Bydgoszczy. Choć godzina była wczesna, to pijany Jakub K. zapukał do drzwi domu koleżanki. Także sędzi, choć z innego wydziału. Doskonale się znali, więc gospodyni wpuściła go do środka. Nie miała powodu, aby się go obawiać. Początkowo gość był spokojny, ale to się szybko zmieniło. 

„W krótkim czasie po wpuszczeniu sędziego pokrzywdzona odbyła kilka rozmów telefonicznych, z których przysłuchujący się im Jakub K. wywnioskował, że jest w domu sama. Wtedy zaczął się zachowywać nachalnie i próbował całować sędzię, przeciw czemu ta zdecydowanie zaprotestowała. Następnie rzucił się na nią i przygniótł własnym ciałem, doprowadzając przemocą do obcowania płciowego. W trakcie napaści bił ją po głowie, próbował dusić, a także spowodował u niej obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała trwającym nie dłużej niż 7 dni” – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Uchylony immunitet

Pokrzywdzona powiadomiła policję, a Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo. Ponieważ chodziło o sędziego, konieczne stało się uchylenie chroniącego go immunitetu. Kilka miesięcy po zdarzeniu Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wyraziła zgodę na ściganie, a nawet zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Jakuba K. W drugiej instancji ID SN jednak poprzestano na uchyleniu immunitetu, uchylono za to zgodę na izolowanie mężczyzny za kratami i pozwolono mu pozostać na wolności. 

Co nie zmienia faktu, że Jakubowi K. można było postawić zarzuty, a w marcu 2021 roku sporządzony został akt oskarżenia. Sędziemu postawiono zarzut zgwałcenia kobiety i naruszenia czynności narządów ciała. „Oskarżony nie odniósł się do zarzutu i odmówił złożenia wyjaśnień” – poinformowała prokuratura. Dodała, że w toku postępowania zastosowano poręczenie majątkowe (pół miliona złotych) oraz zakazu opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Nieprawomocny wyrok

Podczas procesu w Sądzie Rejonowym w Toruniu Jakub K. nie przyznał się do winy, ale w grudniu 2023 roku został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Apelacje od tego orzeczenia wpłynęły do Sądu Okręgowego w Toruniu, a wtedy zaczęło się dziać coś dziwnego. Nagle Prokuratura Krajowa nabrała wątpliwości, czy immunitet został skutecznie uchylony. Ruszyła wymiana korespondencji, pism z mnóstwem paragrafów, proceduralnych przepychanek. Minęły miesiące. Finalnie do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego trafił prokuratorski wniosek o… uchylenie immunitetu Jakubowi K. Powód? Zakwestionowano mandat Izby Dyscyplinarnej. Oczywiście powołano się na opinie europejskich trybunałów.

Sytuacja kuriozalna, bo orzeczenie w tej kwestii już zapadło i było prawomocne. Wykreowano też ryzyko, że postępowanie karne dotyczące Jakuba K. wróci do punktu wyjścia – dziwi się jeden z prawników. Gdyby uchylono zgodę na ściganie bydgoskiego sędziego, to nieaktualne stałyby się zarzuty, akt oskarżenia, wyrok toruńskiego sądu…

Posiedzenie IOZ SN odbyło się 11 marca. Sędzia Marek Dobrowolski postępowanie umorzył, bo uznał, że immunitet sędziego Jakuba K. został uchylony prawidłowo. 

Krytycznie działania prokuratury ocenia dr Wytrykowski: – Takie sprawy powinny być szybko rozpoznane, leży to w interesie państwa i w interesie wymiaru sprawiedliwości, by rozliczyć każde zachowanie, które może rzutować na ocenę nieskazitelnego charakteru sędziego.

A przelewy płyną… 

Jak wspomnieliśmy, Jakub K. jest zawieszony w czynnościach służbowych (taką adnotację znaleźliśmy również na stronie bydgoskiego sądu), czyli wręcz ma zakaz wykonywania obowiązków orzeczniczych. To jednak nie znaczy, że nie dostaje wynagrodzenia. Jest ono tylko – zgodnie z orzeczeniem Izby Dyscyplinarnej SN – niższe o 40 proc. Ile co miesiąc Jakub K. dostaje? 

Obecnie Panu Sędziemu przysługuje wynagrodzenie w kwocie 14 122,39 zł brutto” – przekazał sędzia Karol Przybysz, wiceprezes Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Oczywiście na przestrzeni lat ta kwota ulegała zmianie. „W okresie zawieszenia, w związku ze zmianą stawki awansowej, której zmiana wynikała z okresu służby, sędziemu zwiększono wysokość wynagrodzenia zasadniczego” – poinformował wiceprezes Przybysz. „Sędzia Jakub K. nie otrzymywał w tym okresie żadnych nagród”.

Podliczyliśmy dość pobieżnie. Skoro Jakub K. od blisko sześciu lat jest zawieszony w czynnościach służbowych, to w tym czasie Skarb Państwa wypłacił mu setki tysięcy złotych. Grubo ponad pół miliona! Na rękę!

Kariera artysty

Jakub K. nie pojawia się w sądzie w roli orzecznika, ale to nie znaczy, że nie robi kariery w Bydgoszczy. Poświęcił się sztuce: pisze wiersze, wystawia obrazy, bierze udział w wernisażach oraz spotkaniach kulturalnych. Zaproszenie na debiutancką wystawę tak charakteryzowało jego twórczość: „W swoich pracach podejmuje temat zmagania się z obsesjami, samotnością i obłędem. Często przybierają one formę wielowarstwowych, pozornie chaotycznych kompozycji, z których wyłaniają się niepokojące, demoniczne kształty”. Fascynacja mroczną stroną ludzkiej natury odzwierciedliła się również w tytułach jego prac. 

Już po zawieszeniu w czynnościach orzeczniczych, w czerwcu 2020 roku, jego pracę „Pejzaż okultystyczny” można było zakupić w jednej z galerii online. W 2021 roku jego praca „Kuszenie na bardzo wysokiej górze” otrzymała wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie malarskim. 

Przyjdź, poznaj Kubę i daj się zainspirować!” – zachęcała jedna z instytucji kulturalnych w Bydgoszczy, wystawiająca jego prace latem i jesienią 2025 roku. Wspomniano wówczas mimochodem: „Obecnie wykonuje zawód sędziego”.    

Jak pisaliśmy w środę na łamach portalu Niezalezna.pl, w internecie można również przeczytać niektóre z wierszy, jakimi K. - wówczas jeszcze niebędący sędzią - dzielił się ponad 20 lat temu. Ich treść szokuje, szczególnie w kontekście czynów, o których popełnienie jest obecnie oskarżony. Jeden z wierszy, "Nóż w butonierce", opublikowany przez K. jeszcze w 2002 roku, dziś, po wyroku sądu pierwszej instancji, jest szczególnie alarmujący.

Opisuje w nim poranne wtargnięcie do domu małżeństwa, przerwanie im wspólnego śniadania i dokonanie podwójnego morderstwa. 

przynieść ci grzankę czy jajka ?
- miły początek dnia
lecz oto straszna niespodzianka
bo w drzwiach wejściowych staję ja
w mej butonierce rzeźnicki nóż
to krwawy spektakl zaczyna się
pan z dziurą w brzuchu leży już
a pani głośno krzyczy - nie !
wkrótce urywa się pani krzyk
i obok pana zajmuje miejsce
na gardle precyzyjny sznyt
i drugi cios - prosto w serce
teraz do kuchni przenoszę się
wypijam kompot, zjadam grzanki
możecie wierzyć mi lub nie
uwielbiam takie niespodzianki
okrutny jestem, zły jak wąż
zabijam aby odejść w dal
mieszczańskie bydło patroszy wciąż
poezji mojej zimna stal
więc strzeż się mnie
bo nie wiesz czy
gdy ty pogrążasz się w półśnie
ja już nie stoję u twych drzwi
by swoim nożem przebudzić cię 

Więcej w tekście Sędzia usłyszał wyrok za gwałt koleżanki. Robi karierę artysty, a wiersze pisał o... mordzie i gwałcie.


Więcej przeczytacie w najnowszym numerze "Gazety Polskiej". Zachęcamy do lektury i wyboru wygodnej prenumeraty cyfrowej.

 

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej