Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Grzegorz Schetyna ogłosił, iż kandydatką na premiera KO jest Małgorzata Kidawa-Błońska, która będzie „jedynką” listy Koalicji w Warszawie. Schetyna natomiast będzie startować z pierwszego miejsca we Wrocławiu.
Zdenerwował się jeszcze bardziej, gdy usłyszał, co o jego politycznej roszadzie sądzi premier Mateusz Morawiecki.
Premier Mateusz Morawiecki pytany, czy byłby gotów debatować z kandydatką KO na premiera Małgorzatą Kidawą-Błońską przyznał, że jest gotów „dyskutować z każdym” i jednocześnie powiedział kilka słów o Schetynie.
Widzę, że Grzegorz Schetyna zrejterował przed panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. (...) Spór dotyczy tego, czy będziemy mogli wdrażać program dla Polaków, który jest programem społeczno-gospodarczym przetestowanym, opartym o wiarygodność.
- powiedział Morawiecki w Polsat News.
[polecam:https://niezalezna.pl/286650-premiera-spytano-o-debate-z-kidawa-blonska-dostalo-sie-liderowi-po-schetyna-zrejterowal ]
Do słów szefa rządu odniósł się Grzegorz Schetyna, który nie krył swojego wzburzenia. W pewnym momencie, zarzucił nawet Morawieckiemu, że... nie rozumie polityki.
Mógłbym powiedzieć, że Morawiecki zrejterował z Warszawy do Wrocławia, a potem z Wrocławia do Katowic. Ktoś, kto tak nie rozumie polityki jak Morawiecki w kontekście kampanii wyborczej, nie powinien się w ten sposób niegrzeczny wypowiadać. Ja przed nikim nie rejteruję. Planując start w Warszawie mówiłem, że kluczem jest debata z Jarosławem Kaczyńskim, na którą Joachim Brudziński odpowiadał, że nie ma takiej szansy i możliwości, że Kaczyński nie debatuje.
- w Polsat News przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.
Odnosząc się do usunięcia się w cień i ustąpienia miejsca Małgorzacie Kidawie-Błońskiej Schetyna przekonywał, że „schował ambicje personalne” żeby pokazać „jak silna jest chęć zwycięstwa”.
Nie wyrzucam sobie wyników wyborczych moich ostatnich, przedostatnich i we wcześniejszych wyborach. Podobnie jak Kaczyński czy inni, jestem w gronie tych, którzy są na pierwszej linii politycznego frontu. Polacy w tych wyborach oczekują próby znalezienia tego, co wspólne, dialogu. Ta kampania będzie bardzo ostra, twarda. Wydawało mi się, że taka moja decyzja i pokazanie, że Małgorzata Kidawa-Błońska jest najlepszą propozycją, najlepszą kandydatką na premiera pokazuje, że trzeba schować ambicje personalne, żeby pokazać jak silna jest chęć zwycięstwa.
- mówił Schetyna na antenie Polsat News.