Jest porozumienie ws. unijnego budżetu
Podczas czwartkowego szczytu w Brukseli wypracowano porozumienie ws. unijnego budżetu na najbliższe lata.
„Po pierwsze, budżet UE może wejść w życie i Polska otrzyma z niego 770 mld zł. Po drugie – te pieniądze są bezpieczne, bo mechanizm warunkowości został ograniczony bardzo precyzyjnymi kryteriami. Dzisiejsze konkluzje, blokują możliwość zmiany tych zasad w przyszłości wbrew Polsce”
- poinformował na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.
Unia Europejska poważnie traktuje Polskę
Ustalenia szczytu Unii Europejskiej oceniam dobrze, dlatego że z jednej strony są to wielkie pieniądze na najbliższe lata, w tym fundusz odbudowy po Covidzie, a z drugiej strony utrzymana zasada praworządności. To mówi wiele rzeczy. Po pierwsze Unia Europejska poważnie traktuje Polskę. Z drugiej strony poważnie podchodzi do skutecznej kontroli i jednocześnie do tego, żeby system sprawiedliwości w Polsce nie był poddawany wpływom politycznym. To dotyczy wszystkich państw, ale tylko Polska i Węgry zgłaszały zastrzeżenia do tzw. systemu warunkowości
- powiedział gość Katarzyny Gójskiej Krzysztof Gawkowski.
Nigdzie, w żadnym momencie nie pojawiła się chęć, żeby pieniądze Polsce zabierać i mówię to w imieniu całej Lewicy. Byliśmy od początku za tym, żeby te pieniądze do Polski przyszły, pod warunkiem, że będzie praworządność przestrzegana. Nie wierzę, że po tym porozumieniu polski rząd miałby zdecydować się na kroki, które mogłyby upolityczniać system sądownictwa
- zapewniał Gawkowski.
Grzegorz Schetyna chce wspólnego startu opozycji
Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla "Polska the Times" powiedział, że opozycja powinna rozważyć wspólną listę w wyborach parlamentarnych. Według byłego szefa PO powinno się na niej znaleźć również ugrupowanie Szymona Hołowni.
Pan Grzegorz Schetyna nie jest już szefem PO, więc za wiele do powiedzenia nie ma. Po drugie opozycja w parlamencie umie współpracować. Nie ma mowy o tym, żeby przez trzy lata zakładać wspólny start w wyborach parlamentarnych. Trzy lata w polskiej polityce to są lata świetlne i jeżeli ktoś dziś mówi, że będzie wspólna lista, to znaczy, że trochę odpływa od realnej polityki
- stwierdził Gawkowski.