Ludmiła Kozłowska miała pierwotnie zeznawać o 8.40 w formie on-line, a o 11.00 - już w gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie - Bartosz Kramek oraz Tomasz Sakiewicz.
Sąd nagle zgodził się jednak na zmianę formuły zeznań Kramka i dał zielone światło, by ten był przesłuchiwany w formie on-line. Przeciwko takiej decyzji swój sprzeciw zgłaszała strona pozwana, twierdząc, że nie ma powodu, by Kramek nie mógł być przesłuchany w sposób tradycyjny, na sali sądowej. Dodatkowo wskazywano na problemy z jakością dźwięku i połączenia, jakie dostrzegalne były przy wcześniejszym przesłuchaniu Ludmiły Kozłowskiej.
Pozwani podnoszą, że "bez uprzedzenia zmieniono cały tok rozprawy".
W innym procesie Kramek-Sakiewicz, sąd odmówił Tomaszowi Sakiewiczowi możliwości uczestnictwa w formie on-line.