- Według komisji weryfikacyjnej ta sprawa jest jedną z najlepiej przebadanych, jeśli chodzi o reprywatyzację warszawskich kamienic [...] Znaleźliśmy w Sądzie Okręgowym w Olsztynie nieruszane od 60 lat akta, które zawierały w sobie wszystkie poszukiwane dokumenty dotyczące Noakowskiego 16 [...] dowodziły one, że ta nieruchomość była przedmiotem szmalcownictwa po wojnie. Dzięki temu że Komisja Weryfikacyjna odnalazła te dokumenty możemy mówić wprost o tym, jak wyglądał los tej kamienicy
- powiedział Kaleta.
Dodał, że w tej sprawie jak w soczewce skupiają się wszystkie aspekty afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. - Dramat lokatorów, którzy często mieszkali tam całe życie, oraz wielkie pieniądze, w tym przypadku związane z rodziną prominentnego polityka PO - wyjaśnił. Przypomniał też, że w przypadku kamienicy przy Noakowskiego 16 mamy do czynienia i z nieruchomością przejętą przez szmalcownikiem, i ze sfałszowaniem aktu notarialnego.
Chodzi o jedną z najgłośniejszych decyzji komisji weryfikacyjnej, podjętą w grudniu 2017 r. Komisja stwierdziła wtedy, że decyzja warszawskiego ratusza o reprywatyzacji nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa.
Uzasadniając tę decyzję, komisja argumentowała, że umowa sprzedaży z grudnia 1945 r., na podstawie której nabyto prawo własności nieruchomości, została oparta o sfałszowane dokumenty i nie doszło do skutecznego nabycia tych praw. "W konsekwencji spadkobiercy rzekomych nabywców, nie powinni uzyskać statusu stron postępowania reprywatyzacyjnego" - mówił wówczas były przewodniczący komisji Patryk Jaki.
Komisja zdecydowała też wtedy o nałożeniu na beneficjentów reprywatyzacji Noakowskiego 16 obowiązku zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł. Zgodnie z decyzją komisji Andrzej Waltz, mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz i ich córka Dominika (należeli do beneficjentów) mieli zapłacić po 1 mln 87 tys. zł. Jeszcze w styczniu 2018 r. mąż i córka byłej prezydent Warszawy zwrócili na konto ratusza pieniądze ze sprzedaży kamienicy.
Skargi na decyzje komisji do WSA złożyli beneficjenci reprywatyzacji - w tym Andrzej Waltz - oraz... warszawski ratusz.