Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Najpierw kłamstwo o "nożowniku", teraz takie oświadczenie. TVP w likwidacji o "fali gróźb"

Prezenterka TVP w likwidacji, odnosząc się do interwencji policji wobec Piotra W., kłamała o "nożowniku" - choć to określenie osoby atakującej nożem, a taka sytuacja w tym przypadku nie zaszła. Teraz rządowa stacja twierdzi, że ich pracownica padła ofiarą gróźb karalnych. Zareagował adw. Bartosz Malewski.

W piątek w biurze Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej doszło do interwencji policji wobec jednego z mężczyzn, uczestnika protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Doszło do zatrzymania, które przybrało agresywny przebieg. Piotr W. usłyszał zarzuty - jest podejrzany o przestępstwo polegające na zmuszeniu funkcjonariuszy policji do zaniechania czynności służbowych oraz naruszenie ich nietykalności cielesnej. Prokuratura zawnioskowała o miesięczny areszt.

Wiadomo już, jak dokładnie wyglądała ta interwencja. Tym bardziej kuriozalnie brzmi relacja, jaką przekazały rządowe media. 

"A teraz tragiczna informacja ze stolicy. Policjantka została ranna w starciu z nożownikiem" - powiedziała na antenie TVP Info pracownica TVP w likwidacji Joanna Mąkosa. W rzeczywistości niewielki nóż został znaleziony przy mężczyźnie dopiero później, po zatrzymaniu. Atak tym przedmiotem wobec policjantki w ogóle nie miał miejsca, co pokazały także nagrania udostępnione przez policję.

Nic dziwnego, że na prezenterkę rządowej stacji spadła fala krytyki za kłamstwo, jakim posłużyła się na antenie. Dziś rządowa stacja stwierdziła, że doszło do "fali gróźb karalnych".

Od piątku obserwujemy falę gróźb karalnych wobec naszej prezenterki Joanny Mąkosy. Wszystkie ich przejawy są właśnie zabezpieczane i zostaną zgłoszone właściwym służbom. Oddzielamy je oczywiście od krytyki. Zgłosimy w poniedziałek odpowiednim służbom wszystkie deklaracje popełnienia przestępstw wobec Joanny Mąkosy i jej rodziny a także innych pracowników TVP INFO, wobec których te groźby padają. Telewizja Polska zapewni wszelkie możliwe wsparcie wszystkim naszym pracownikom, którzy staną się ofiarami gróźb w związku z wykonywaną przez siebie pracą. Nie damy się zastraszyć. Obawiać powinni się natomiast ludzie dopuszczający się tych przestępstw. 

– czytamy w oświadczeniu TVP w likwidacji.

"A może rozsądnym byłoby, aby pani Joanna Mąkosa w takiej samej formie wystąpiła przed kamerą i sprostowała swoje nieprawdziwe słowa, a przede wszystkim przeprosiła i pana Piotra i widzów TVP Info?" - pyta adwokat Bartosz Malewski.

Komentatorzy jednoznacznie wyrażają się o zaistniałej sytuacji. 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media