Po pięciu godzinach gorących dyskusji liderzy UE zgodzili się co do eurointegracji Ukrainy - napisał na Twitterze prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
W tej deklaracji wprost jest mowa o europejskiej drodze Ukrainy. My tę drogę będziemy popierać – powiedział Piotr Müller.
Niestety te rozmowy nie są łatwe, ponieważ o ile po kilku dniach od rozpoczęcia wojny ta reakcja Unii Europejskiej, wszystkich państw, była w dużej mierze prawidłowa, to znaczy te sankcje miały bardzo daleko idący zasięg, to później, już w następnych dniach, jak wiemy, niektóre państwa próbowały zmniejszać ich faktyczną realizację, takie jak np. niezamknięcie całkowite systemu SWIFT dla rosyjskich banków, a przecież to było zadeklarowane
– mówił rzecznik rządu.
#SygnałyDnia: Gościem audycji jest @PiotrMuller (Rzecznik Rządu). https://t.co/E9zzXheC7D
— Jedynka – Program 1 Polskiego Radia (@RadiowaJedynka) March 11, 2022
Dodał, że deklaracja mówiąca o europejskim kierunku Ukrainy jest kompromisem, który udało się zawrzeć.
Faktycznie niektóre państwa Unii, np. Holandia, wprost mówiły o tym, że one nie chcą członkostwa Ukrainy w UE. W tej deklaracji, którą w nocy wypracowano, jest rozmowa o europejskiej drodze Ukrainy. My tę drogę będziemy popierać, podobnie jak wiele krajów Wspólnoty, więc jak na sytuację, w której te głosy były różne, ta deklaracja mówiąca o europejskim kierunku Ukrainy, jest takim kompromisem, który dzisiaj udało się zawrzeć, aczkolwiek my domagamy się tego, aby była wprost mowa o docelowym członkostwie Ukrainy
– stwierdził Müller.
Zaznaczył, że Polska, kiedy rządy objęło Prawo i Sprawiedliwość, podjęła kluczową decyzję o budowie gazociągu Baltic Pipe, o uniezależnianiu się od Rosji.
Takiej polityki nie prowadziła zachodnia Europa, mimo wielu ostrzeżeń. Wiele państw uzależniło się od rosyjskiego gazu, co spowodowało wzrost jego cen na rynkach. Trzeba przygotować na to solidarną odpowiedź - dzięki temu da się dużo szybciej zmienić system energetyczny Europy
– podał.
„USA - na szczęście - reprezentują ten nurt, w którym my jesteśmy - że trzeba odciąć dofinansowanie do rosyjskich bomb” – ocenił rzecznik rządu.