"Przewód sądowy został otwarty. Sąd przesłuchał dwóch świadków. Prezydent nie stawił się na rozprawę" – powiedział sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach.
Proces toczy się z wyłączeniem jawności. Sąd przychylił się do wniosku obrońcy, który argumentował, że przedmiotem procesu będą między innymi "intymne relacje towarzyskie i zawodowe oskarżonego", a te powinny podlegać ochronie.
"Wniosek został złożony przez obrońcę oskarżonego. Umotywował go w taki sposób, że okoliczności, które wynikają z dowodów i akt sprawy nie są bezpośrednio powiązane z samą treścią zarzutów aktu oskarżenia. Wobec tego nie ma potrzeby ujawnienia informacji stanowiących intymną sferę życia oskarżonego, a w szczególności jego relacji towarzyskich i zawodowych"
– poinformował sędzia Durlej.
"Prokurator nie sprzeciwił się temu wnioskowi. Sąd uznał, że ten wniosek był zasadny i o tym orzekł" – dodał.
Prokuratura Rejonowa w Skarżysku Kamiennej postawiła Jarosławowi Górczyńskiemu dwa zarzuty.
Pierwszy związany jest z przekroczeniem uprawnień w związku z przeprowadzeniem w 2016 roku procedur przetargowych dotyczących gospodarowania odpadami "w sposób uniemożliwiający złożenie prawidłowych ofert podmiotom innym niż podmiot dotychczas świadczący te usługi" oraz "niezagwarantowania wymaganego prawem równego traktowania wszystkich oferentów oraz uczciwej konkurencji i działanie w ten sposób na szkodę interesu publicznego i prywatnego".
Drugi zarzut dotyczy złożenia w 2017 roku "fałszywego pisemnego oświadczenia w postępowaniu o udzielenie zamówienia w trybie przetargu nieograniczonego na odbiór odpadów". Według śledczych skutkiem takich działań był wybór oferty o ponad 1,8 mln zł droższej.
Górczyński nie przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Jarosław Górczyński jest prezydentem Ostrowca Świętokrzyskiego od 2014 r. To były poseł wybrany do Sejmu z list PSL w 2011 r. i były wiceprezydent Ostrowca (2006-2011).