Do niecodziennego zatrzymania doszło w niedzielę wieczorem. Rowerzysta jadący autostradą zwrócił uwagę mundurowych z katowickiej drogówki, którzy patrolowali miasto na motocyklach. Zatrzymali oni mężczyznę do kontroli, uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
„Szybko okazało się, że nie był to jedyny przejaw skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania 38-letniego mieszkańca Bydgoszczy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał on w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo rower, którym się poruszał, nie spełniał wymagań dotyczących obowiązkowego wyposażenia” - opisywała w poniedziałek Komeda Miejska Policji w Katowicach.
Mężczyzna został ukarany mandatami za kierowanie po pijanemu, poruszanie się rowerem po autostradzie oraz niewłaściwy stan techniczny jednośladu. Łączna wysokość nałożonych mandatów wyniosła blisko 3 tys. zł. Policja po raz kolejny przypomina, że rowerzyści nie mogą jeździć autostradami ani drogami ekspresowymi – to olbrzymie zagrożenie zarówno dla nich samych, jak i dla pozostałych uczestników ruchu drogowego.