Bywało różnie, przeważnie piłkarscy fani nie byli przez związek traktowani poważnie. Niedotrzymywanie ustalonych zasad, trudności w organizacji dopingu, zakazy wnoszenia opraw, utrudnienia z wejściem na stadion, problemy z przyznawaniem odpowiedniej liczby biletów – to codzienność kibiców drużyn klubowych. Często kary lub utrudnienia miały podtekst polityczny lub ideologiczny. Zależy, z kim w danym czasie związek trzymał sztamę. Przez długie lata PZPN był siedliskiem działaczy starej daty, tzn. wywodzących się z układów jeszcze sprzed 1989 roku. Pełno było w nim korupcji i skandali różnej maści. Dość przypomnieć w tym miejscu film z 1989 roku „Piłkarski poker”. Wydawać by się mogło, że to tylko klasyczna polska komedia, której akcja rozgrywa się w środowisku piłkarskim. Widzieliśmy w niej „drukowane” mecze, przekupnych sędziów, nieuczciwych działaczy. Po latach, kiedy wiele spraw związanych z polską piłką wychodziło na jaw, okazywało się, że „Piłkarski poker” to nie tylko filmowa fabuła, lecz często tak właśnie wyglądała rzeczywistość polskiej ligi piłkarskiej. Towarzysze działacze dobrze się bawili.
We współczesnych nam czasach, jak słyszy się w różnych medialnych doniesieniach o wyczynach nie tylko polskiej centrali, lecz także w ogóle działaczy piłkarskich na świecie, co jakiś czas wybuchają różne afery. Najwygodniej przykryć je tematem zastępczym, a tym niezmiennie od czasów dawnych są właśnie kibice. Tę zasadę wykorzystywał i wykorzystuje za każdym razem rząd Donalda Tuska. Także PZPN. Tak było przez laty, tak jest teraz. Zawsze w tych czasach represji dochodzi do akcji, które z czasem przechodzą do kanonu legend świata kibiców. Za poprzednich rządów premiera „haratającego w gałę” była to słynna akcja „Widelec” wymierzona w kibiców Legii Warszawa, przetrzymywanie bezprawnie, jak się potem okazało, w aresztach i więzieniach liderów tego środowiska. Legendarna też stała się kara za patriotyczny transparent kibiców Lechii Gdańsk. W 2009 roku po zaprezentowaniu oprawy „17 IX 1939 r. Czwarty rozbiór Polski” klub został ukarany przez Komisję Ligi Ekstraklasy SA grzywną, wówczas na stadionach w całym kraju pojawiły się w następnych kolejkach transparenty z tą samą treścią.
Legendarną oprawą stanie się na pewno także ta „niewpuszczona” przez PZPN na mecz Polska–Holandia. Przypomnijmy, że 14 listopada 2025 roku na PGE Narodowym, wbrew wcześniejszym ustaleniom ze stowarzyszeniem kibiców reprezentacji, nie pozwolono wnieść sektorowej oprawy „Do boju, Polsko”, zbudować gniazda do prowadzenia dopingu, pojawiły się także problemy z wejściem na stadion. Ta sytuacja wywołała reakcję środowiska kibicowskiego, ale nie tylko. W formie elektronicznej oprawa została wyświetlona na Pałacu Prezydenckim w dniu kolejnego meczu reprezentacji z Maltą.
Pojawiła się na kilku stadionach, ostatnio podczas pierwszego w tym sezonie meczu Górnika Zabrze.
Chociaż wysunięto inicjatywy negocjacji PZPN z kibicami, związek nie odpuszcza. Nie wiadomo, czy sam z siebie, czy jest politycznie przymuszony. W każdym razie w ostatnich dosłownie dniach PZPN skończył współpracę ze Stowarzyszeniem „To My Polacy”, zajmującym się dopingiem i dystrybucją biletów dla kibiców na mecze reprezentacji. To smutne podsumowanie wydarzeń z listopada ubiegłego roku, także próba zniszczenia przez PZPN oddolnej inicjatywy przywrócenia należytej atmosfery na meczach naszej drużyny narodowej. Paru zapaleńców, niezwiązanych na co dzień ze środowiskiem kibicowskim, postanowiło ponad podziałami budować doping, dotarło w tym celu do stowarzyszeń kibiców klubów ligowych, pozyskiwało sponsorów, włożyło w to mnóstwo czasu i środków finansowych. To wszystko ma być teraz zaprzepaszczone. Przekreślone zaangażowanie, które przynosiło wspaniałe efekty. Stowarzyszenie „To My Polacy” wydało w związku z zaistniałą sytuacją oświadczenie, w którym nie tylko szczegółowo jeszcze raz przypomniało, jak wyglądał rozwój wydarzeń w związku z meczem Polska–Holandia. Jasno z niego wynika, że związek piłkarski od początku do końca oszukiwał nie tylko kibiców, lecz później także opinię publiczną.
ZAKOCHAJ SIĘ W POLSCE 🇵🇱 – AKCJA KLUBÓW #GAZETAPOLSKA
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) February 13, 2026
14 lutego to święto zakochanych, również tych zakochanych w Polsce. Już po raz 15. rusza akcja Klubów „GP” – „Zakochaj się w Polsce”.
Z tym numerem „GP” trafi a w Państwa ręce wyjątkowa naklejka właśnie z tym hasłem. pic.twitter.com/CbjLyJkyEP