Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Przewodnicząca KRS pokazała, jak ludzie Żurka splądrowali siedzibę. "Pozory legalności"

"Pozór legalności jest, ale prokurator nie wymienił dokumentów. Jeśli prokurator tego nie robi, tylko szuka nie wiadomo czego, no to realnie jest to tylko pozór. Powinien wymienić dokumenty, których poszukuje" - mówiła sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka w trakcie oględzin siedziby Krajowej Rady Sądownictwa po wczorajszym najściu policji i prokuratorów.

Autor:

Przez 12 godzin trwały przeszukania w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, dokonywane przez podległych Waldemarowi Żurkowi prokuratorów - Zbigniewa Rzepę i Tomasza Narłowskiego. Media społecznościowe obiegły zdjęcia plądrowanych gabinetów, opróżnionych szaf z aktami i rozwiercanych zamków. Policja przez długi czas blokowała dostęp do budynku mediom, a także posłom na Sejm RP. 

W rozmowie z portal Niezalezna.pl, sędzia Michał Lasota, legalny zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego, poinformował, że nie otrzymał od prokuratorów postanowienia o przeszukaniu i żądaniu wydania rzeczy, a przecież dotyczyło akt postępowań m.in. przez niego prowadzonych. 

„Wiem jednak, że postanowienie było wewnętrznie sprzeczne, bo w uzasadnieniu napisali, że żądają akt o wskazanych sygnaturach, a w sentencji ich nie podano” – podkreślił. – „Prokuratorzy miotali się, zabierali akta w sposób bardzo chaotyczny, bez żadnej konsekwencji w działaniu”. 

Dowiedzieliśmy się jednak, że pytali o akta dotyczące Joanny Raczkowskiej, Tomasza Ulmana i Dominika Czeszkiewicza 

Więcej w tekście: Wiemy, jakich akt szukali prokuratorzy. Zabrali nawet dokument objęty tajemnicą obrończą

Jak wygląda siedziba KRS po przeszukaniu?

Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca KRS pokazała dziś, jak wyglądają poszczególne gabinetu - m.in. zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego, po siłowym wejściu policji i prokuratorów do siedziby. 

Pawełczyk-Woicka w rozmowie z mediami potwierdziła, że zamki w szafach były przewiercane. 

Wszystko zostało zabrane. Nie było określone, co tam jest. Nie wiem, co tam było. Powinien być protokół z tej czynności, wymienione w nim wszystkie dokumenty. Chciałabym ten protokół zobaczyć.

– wskazała.

Inne szafy z kolei wyglądają na nienaruszone. Niemniej - w środku nie ma dokumentów.

"Do pierwszej godziny w nocy pracowali, wtedy dostałam informacje, że to się skończyło" - dodała.

Pozór legalności jest, ale prokurator nie wymienił dokumentu. Jeśli prokurator tego nie robi, tylko szuka nie wiadomo czego, no to realnie jest to tylko pozór. Powinien wymienić dokumenty, których poszukuje. No chyba, że przeszukuje gang narkotykowi, żeby mieć materiał. 

– oceniła przewodnicząca KRS.

Zobacz materiał w oknie poniżej: 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane