Decyzję w sprawie Kurajewa podjął sąd cerkiewny eparchii moskiewskiej. Uznał, że w wypowiedziach teologa widać "znamiona znieważania Cerkwi" i "oszczerczej działalności" wobec tej instytucji.
"Sąd stwierdził, że Kurajew nie zmienił charakteru swojej działalności" mimo zaleceń komisji dyscyplinarnej jeszcze w 2015 roku
- podano w oświadczeniu.
Przyczyną restrykcji wobec teologa są także jego komentarze o zmarłym wiosną br. duchownym Aleksandrze Agiejkinie. Z ich powodu w kwietniu zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej patriarcha Cyryl zakazał Kurajewowi odprawiania nabożeństw.
Kurajew jest znanym publicystą prawosławnym i częstym komentatorem spraw cerkiewnych w mediach. Nie szczędził słów krytyki hierarchom Patriarchatu Moskiewskiego, a wiosną ubolewał nad spóźnioną - jego zdaniem - reakcją Cerkwi na pandemię koronawirusa. W 2014 roku został usunięty z Moskiewskiej Akademii Duchownej, w której wykładał, w związku z wygaśnięciem kontraktu. Wcześniej akademia chciała go usunąć z powodu bulwersujących - jej zdaniem - publikacji.
W 2012 roku duchowny wypowiadał się w obronie członkiń punk-rockowego zespołu Pussy Riot, aresztowanych i skazanych na kolonię karną za kontrowersyjny performance w głównej świątyni prawosławnej w Rosji, moskiewskim soborze Chrystusa Zbawiciela.
Decyzję o usunięciu Kurajewa, który krytykował hierarchię Cerkwi z pozycji uznawanych za liberalne, ogłoszono w tym samym dniu, gdy w obwodzie swierdłowskim policja zatrzymała byłego duchownego znanego z radykalnie konserwatywnych poglądów - Nikołaja Romanowa. Romanow, znany jako ojciec Siergiej, na Uralu uważany był za przywódcę i ideologa sekty czczącej ostatniego cara i uznającej jego śmierć za ofiarę analogiczną z ukrzyżowaniem Chrystusa.