W opublikowanym przez Najwyższą Izbę Kontroli raporcie opisano założenia i efekty działań samorządów województwa opolskiego, których celem było ograniczenie postępującego od lat wyludniania. Ocenie poddano wojewódzki projekt Specjalnej Strefy Demograficznej, Nyską Kartę Dużej Rodziny i wprowadzony w Opolu program "Opolska Rodzina".
- odnotował NIK.
Wśród powodów malejącej liczby mieszkańców województwa NIK uznał m.in. nierejestrowaną emigrację stałą, obejmująca osoby, które definitywnie opuściły kraj nie dokonując wymeldowania z regionu. Migracja ta, stanowiąca ok. 10 proc ludności województwa, miała miejsce głównie w latach 80. i 90. Od 2004 r. migrację tę zasilają emigranci stali, którzy w ostatnich latach wyjechali za granicę. W regionie dochodzi do bezprecedensowej w swojej skali emigracji zarobkowej za granicę. Ogólną liczbę osób podejmujących zatrudnienie za granicą oceniać należy na około 100–120 tysięcy osób w skali roku. Zagraniczne wyjazdy zarobkowe mogą być postrzegane jako swoista tradycja, zgodnie z którą tysiące mieszkańców regionu, mając możliwość posiadania oprócz polskiego, także obywatelstwa niemieckiego, już przed wejściem Polski do UE pracowała przez większą część roku w krajach niemieckojęzycznych i Holandii.
W celu zahamowania tej tendencji, władze województwa w 2014 roku przyjęły do realizacji program Specjalnej Strefy Demograficznej, w ramach którego wdrożono szereg projektów mających poprawić jakość życia, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej i ostatecznie zachęcić mieszkańców regionu do pozostania w miejscu zamieszkania oraz posiadania większej liczby dzieci. Na ten cel do 2020 roku samorząd województwa chciał przeznaczyć 360 mln euro. Swoje działania o podobnym celu wdrożyło miasto Opole, gdzie uruchomiono szereg działań na rzecz poprawy sytuacji rodziny, m.in. poprzez wsparcie programów prozdrowotnych, działań na rzecz seniorów czy rozbudowanej oferty ułatwiającej mieszkańcom miasta dostęp do różnego rodzaju miejskich atrakcji. Nysa ze swej strony wprowadziła Kartę Dużej Rodziny i specjalny bon wychowawczy w wysokości 500 złotych na drugie i każde kolejne dziecko spełniające warunki programu. Tylko na ten ostatni od 2016 do sierpnia 2019 Nysa wydała 8,6 mln złotych.
Jak zaznaczył w swoim raporcie NIK, dzięki tym projektom umożliwiono poprawę warunków życia na każdym jego etapie, jednak nie doprowadziły dotychczas do odwrócenia negatywnych trendów demograficznych, w tym w szczególności do wzrostu poziomu dzietności. W skali regionu dzietność w 2019 roku wynosiła zaledwie 1,26, gdy dla utrzymania zastępowalności pokoleń konieczne jest osiągnięcie dzietności na poziomie przekraczającym 2. Wybrani uczestnicy poszczególnych projektów, choć pozytywnie oceniali udział w tych działaniach, przyznawali że uzyskane z tego tytułu korzyści nie mają istotnego wpływu na motywację do pozostania w regionie.
- napisano w raporcie.
Dostrzegając ograniczoną skuteczność dotychczasowych działań proludnościowych opartych na transferach socjalnych, jak również podjętą inicjatywę zmierzającą do opracowania systemowych rozwiązań w polityce ludnościowej, NIK zwrócił się do rządu o uwzględnienie w założeniach Strategii Demograficznej roli samorządu terytorialnego w ograniczaniu konfliktów strukturalnych związanych z koniecznością godzenia obowiązków rodzinnych i zawodowych. Istotne jest również uwzględnienie w Strategii Demograficznej monitoringu efektów jej realizacji, który umożliwi dokonanie oceny skuteczności podejmowanych działań w kontekście przeciwdziałania wyludnianiu się kraju.