O godz. 10.30 szefowie służb specjalnych cywilnych i wojskowych wraz z szefem MON i koordynatorem służb rozpoczną spotkanie z głową państwa. Karol Nawrocki odbędzie rozmowę z szefami SKW, SWW, ABW i AW przy udziale Władysława Kosiniaka-Kamysza i Tomasza Siemoniaka.
Polityk PO w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wyjawił, że "problemem" w relacjach na linii z prezydentem Polski "nie jest zła wola Karola Nawrockiego, ale specyficzny dobór urzędników, szefa BBN i sposób realizowania misji, który nie ułatwia współpracy". Zasugerował tym samym, że przeszkodą w kontaktach może być prof. Sławomir Cenckiewicz.
- Na jego (BBN-red.) czele stoi osoba, która nie ma dostępu do informacji niejawnych i która od lat trudniła się hejtem, np. wobec mnie. Już nie mówię o raporcie, gdzie pan Cenckiewicz wskazał, że jestem jedną z osób, które nie powinny pełnić funkcji w obszarach bezpieczeństwa. Jestem gotów współpracować z każdym i mnie nie obchodzi, co kto o mnie myśli. Natomiast jeśli ktoś wybudował tak ogromnie złą emocję w tej relacji, to potem są tego skutki. Gdy świat drży w posadach, przepływ informacji, współpraca muszą być bez zarzutu - przekonywał Siemoniak w rozmowie z dziennikiem.
Kurzejewski: rządowi nie zależy na współpracy
Wypowiedź ministra koordynatora skomentował na antenie Telewizji Republika Mateusz Kurzejewski.
To niestety najprawdopodobniej pokazuje, że to dzisiejsze spotkanie, z którego inicjatywą wyszedł rząd, ma charakter pozorny. Najprawdopodobniej dążył do tego minister Kosiniak-Kamysz, który w jakiś sposób chce się uwiarygadniać i może walczyć o własną podmiotowość polityczną
– stwierdził wicerzecznik PiS.
Dodał, że wygląda na to, że koalicji rządowej nie zależy na tym, by współpracować z obozem prezydenckim w sprawach bezpieczeństwa pomimo wielu deklaracji, że powinny one być wyjęte poza nawias sporu politycznego.
Kurzejewski ocenił, że jedną z kwestii do rozpatrzenia powinna być bytność gen. Jarosława Stróżyka na czele Służby Kontrwywiadu Wojskowego. - Tak długo jak ten człowiek będzie zajmował to stanowisko, tak długo ja nie wyobrażam sobie normalnej współpracy pomiędzy obozem prezydenckim a rządem właśnie w tych sprawach kluczowych związanych z bezpieczeństwem. Stwierdził, że gen. Stróżyk jest "politrukiem" i "oficerem politycznym, który zajmuje się wyłącznie represjami, a całkowicie zaniedbuje sprawy związane z naszym bezpieczeństwem".
Cała rozmowa do obejrzenia na kanale YouTube Telewizji Republika.