Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Prezydent Nawrocki w przemówieniu skarcił Tuska. "Linia Wisły nie jest granicą Polski!"

"Głęboko wierzę, że jedyną emocją, która będzie w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i dokumentach wykonawczych, będzie emocja polskiej racji stanu. Będzie jasna deklaracja obrony każdego centymetra i każdego skrawka polskiej ziemi. Bo Polska jest jedna, a linia Wisły nie jest jej granicą" - powiedział w przemówieniu z okazji obchodów Święta Wojska Polskiego prezydent RP, Karol Nawrocki. Nawiązał w ten sposób do haniebnego planu obrony pierwszego rządu Donalda Tuska, która miała przebiegać właśnie na linii Wisły.

Reklama

15 sierpnia przypada rocznica – w tym roku 105. – zwycięskiej dla Polski Bitwy Warszawskiej 1920 r. Zwycięstwo polskiego wojska zadecydowało o zachowaniu niepodległości kraju i zatrzymało marsz rewolucji bolszewickiej na Europę Zachodnią. Było także jednym z najważniejszych elementów pamięci historycznej II RP.

W 1923 r. dzień 15 sierpnia został ogłoszony Świętem Wojska Polskiego. Pozostawał nim do roku 1947. Od 1992 r. Święto Wojska Polskiego ponownie obchodzone jest w połowie sierpnia.

W trakcie centralnych obchodów tego tegoż święta, prezydent RP Karol Nawrocki wygłosił przemówienie. 

Prezydent Nawrocki: to była krwawa lekcja zwycięstwa

"Bohaterowie naszej współczesności, żołnierze Wojska Polskiego, oficerowie - na czele z p. generałem Kukułą. Kochany narodzie polski, bracia, obywatelki i obywatele, którzy jesteście tutaj dzisiaj z nami w Warszawie, chcąc oddać szacunek naszym wspaniałym żołnierzom" - zaczął.

Następnie, zwracając się do wszystkich zebranych, prezydent powiedział, że "wielkie zwycięstwo Polaków z roku 1920 nad bolszewikami zostawiło nam, współczesnym Polakom, piękną, ważną lekcję - świadectwo. I głębokie dziedzictwo, które musimy czytać".

Każdego roku, 15 sierpnia, w nas, we współczesnym narodzie polskim rodzi się duch zwycięzców. Duch narodu dumnego. Gotowego do walki o najważniejsze dla nas wartości - niezależnie od szans na zwycięstwo. Tak, to 15 sierpnia budzi w nas regularnie, co roku, wielkiego ducha wolności i zwycięstwa. A sam sierpień jest miesiącem bardzo szczególnym w naszej narodowej pamięci, bo w roku 1920 wygraliśmy z sowiecką, bolszewicką antycywilizacją. Dla Polski, dla Europy, dla świata - było to zwycięstwo. W sierpniu roku 1980 także u nas w Polsce powiedzieliśmy głośne: nie, systemowi komunistycznemu. Dla Polski, dla Europy i dla świata. 

– wskazał.

I kontynuował: "ta krwawa lekcja zwycięstwa z 1920 roku, zwycięstwa nad bolszewikami, mówi dzisiaj do nas, do mnie, jako do prezydenta Polski, do całej klasy politycznej: że niepodległość jest dobrem cennym, ale jest też dobrem bardzo kosztownym. Dbanie o niepodległość jest dzisiaj naszym najważniejszym zadaniem. Niezależnie od tego, czy o niepodległość biliśmy się przed rokiem 1918, czy w roku 1920. Czy dziś żyjemy w Polsce pokoju i spokoju. Musimy dokładać wszelkich sił i środków, aby Polska była bezpieczna, a Wojsko Polskie i polskie Siły Zbrojne mogły się rozwijać, modernizować i abyśmy mogli mieć coraz więcej żołnierzy. Powinniśmy być w krótkim czasie nie trzecią, a pierwszą najsilniejszą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie. I do tego będę dążył jako prezydent Polski przez najbliższe lata".

Lekcja zwycięstwa sprzed 105 lat mówi do nas, Rodacy, że wygraliśmy dzięki jedności. Dzięki wspólnocie. Nie tylko jedności wszystkich partii z roku 1920, skumulowanych w Rządzie Obrony Narodowej. Dzięki temu, że do walki z bolszewikami stanęli polscy chłopi. A obok nich polscy studenci, harcerze i patrioci. Stanęli zawodowi żołnierze, którzy wywalczyli już niepodległość w roku 1918 i bili się w roku 1920. A obok nich ochotnicy - ludzie młodzi, z miłością do Polski i z wolnością w swoich sercach. To lekcja, którą wszyscy musimy dzisiaj odebrać. Rzeczywiście - bezpieczeństwo nie może być przedmiotem sporu politycznego, nigdy. I nie pozwolę na to, jako prezydent RP. Bo bezpieczeństwo zapewnić musimy wszystkim, a zapewniają je żołnierze także o różnych poglądach politycznych. I o różnych decyzjach przy urnie wyborczej. Tylko jedność i wspólnota daje nam siłę budowania naszego systemu odporności, naszego systemu bezpieczeństwa.

– tłumaczył Karol Nawrocki.

"Linia Wisły nie jest granicą Polski"

Prezydent Nawrocki wskazał również na konieczność opracowania nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. W ten sposób, nawiązał do haniebnych planów obrony naszego kraju "na linii Wisły", pochodzących z okresu pierwszego rządu Donalda Tuska. 

Dlatego właśnie - musimy wspólnie z rządem, z p. premierem, wicepremierem, pochylić się nad strategicznymi, zasadniczymi dokumentami Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. I głęboko wierzę, że jedyną emocją, która będzie w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i dokumentach wykonawczych, będzie emocja polskiej racji stanu. Będzie jasna deklaracja obrony każdego centymetra i każdego skrawka polskiej ziemi. Bo Polska jest jedna, a linia Wisły nie jest jej granicą. W Strategii Bezpieczeństwa Narodowego musimy uwzględnić także społeczne oczekiwania i chęć poczucia pełnego bezpieczeństwa na dekady - przez polskich obywateli. 

– mówił.

Budowanie wspólnoty ponad podziałami

- To budowanie jedności będę budował z konsekwencją także wokół Konstytucji Bezpieczeństwa Rzeczpospolitej Polskiej. Tak zrealizuję swój plan - dążyć będę do tego, i już dzisiaj zachęcam do tego pana premiera, abyśmy podpisali ponad polityczne zobowiązanie prezydenta i premiera

- podkreślił prezydent Nawrocki.

Wskazał, że w tym wysiłku budowy i modernizacji Sił Zbrojnych "musimy być wszyscy razem nie tylko na lata, ale i na dekady".

- Wojsko Polskie nie może funkcjonować w sprintach wyborów parlamentarnych, a nawet w sprintach wyborów prezydenckich. To musi być fundament rozwoju naszej Rzeczpospolitej - dodał.

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama