Barbara Engelking z Centrum Badań nad Zagładą Żydów była w środę gościem Moniki Olejnik w TVN24. W trakcie wywiadu - przeprowadzanego w 80. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim - padło wiele krytycznych słów pod adresem Polaków. Zdaniem Engelking, "Żydzi nieprawdopodobnie się rozczarowali co do Polaków w czasie wojny". Zarzuciła występowanie w Polsce szmalcownictwa na dużą skalę, a obecnie - fałszowanie historii.
Na tę rozmowę i słowa, które w niej padły, zareagował premier Mateusz Morawiecki, najpierw w obszernym wpisie na Facebooku, a potem - w wystąpieniu dla mediów.
- Trzeba to powiedzieć mocno, że cała tragedia narodu żydowskiego zaczęła się od zniszczenia państwa polskiego. Niektórym mylą się fakty z opiniami. Wczoraj, zupełnie nieuprawnione opinie zostały przedstawione w jednym z programów w TVN. To bardzo smutne, bo osoba, która to mówiła, parę lat temu przedstawiła swój pogląd na różnicę między śmiercią osoby narodowości polskiej, a śmiercią osoby narodowości żydowskiej. Tamta jej uwaga miała charakter rasistowski. Więc mówi to osoba, która potrafi przedstawić zupełnie rasistowski pogląd
– powiedział w oświadczeniu dla mediów szef polskiego rządu..
Podkreślił, że każdy historyk zajmujący się II wojną światową wie doskonale, że "to brak państwa polskiego doprowadził do tego, że Niemcy, nie naziści, ale Niemcy mogli przeprowadzić swoją straszną rzeź".
Morawiecki wskazał, że "rzeczywistość II wojny w Generalnym Gubernatorstwie, całej wschodniej i centralnej Europie była rzeczywistością stworzoną przez Niemców dla Niemców, którzy panowali nad podbitymi narodami".
Premier przywołał wyliczenia zawarte przez Gunnara S. Paulssona w książce "Utajone miasto", zgodnie z którymi, by ocalić życie jednego ukrywające się Żyda, potrzebne było zaangażowanie od 70 do 90 tys. Polaków. Dodał także, że Niemcy w bestialski sposób, mordując całe rodziny, karali Polaków za pomoc żydowskim sąsiadom.
- Wszystkie te rodziny były okrutnie wymordowane. Przez kogo? Przez zwykłych Niemców, to nie byli esesmani, gestapowcy, to byli zwykli Niemcy, podobnie jak ci, którzy dokonywali rzezi Woli. Dobrze, że ten fragment okrutnego niemieckiego ludobójstwa został przypomniany z okazji 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie - powiedział.
Mateusz Morawiecki przypomniał relacje i wspomnienia m.in. Szmula Zygielbojma czy Zygmutna Warszawera, mówiące o pomocy Żydom ze strony Polaków. Wskazał również, że państwo polskie zdecydowanie potępiało szmalcownictwo, które "zawsze jako margines znajdzie się w każdej narodowości i państwie"
- Pamięć jest tylko córką prawdy i tylko wtedy pamięć jest godna kultywowania, gdy opiera się na prawdzie i ci, którzy próbują ja zamazać, nie mając szacunku do Żydów, do tych, którzy ich ratowali, popełniają zbrodnię na ludzkim męstwie, prawdzie i dobru, które działo się w czasach drugiej apokalipsy. (...) To, co miało miejsce wczoraj w telewizji TVN było wielkim zamazywaniem prawdy, kłamstwem, przeinaczaniem rzeczywistości i urąganiem tym, którzy w tej okrutnej rzeczywistości musieli żyć. Miejmy szacunek do tych osób
– powiedział.