Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po rozwodzie, czy nadal małżeństwo - decyzja sądu wywołała burzę. "Nie ucierpią sędziowie, tylko obywatele"

Byli współmałżonkowie mają prawomocny rozwód i chcieli podzielić majątek wspólny. Teraz się okazuje, że mogą być nadal małżeństwem. Do kuriozalnego postanowienia giżyckiego sądu odniosła się przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa. - Cierpią na tym obywatele, nie zaś sędziowie, którzy tak postępują. [...] Żadna krzywda z tego powodu nie dzieje się ani „neosędziom”, ani „paleosędziom - powiedziała w rozmowie z niezalezna.pl sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Po prawomocnym wyroku orzekającym rozwód, sąd w Giżycku miał stwierdzić podział majątku wspólnego byłych małżonków. Ich wniosek jednak oddalono, a z wydanego postanowienia dowiedzieli się, że wyrok rozwodowy uznano za... "nieistniejący". Powód: w składzie zasiadał sędzia, który uczestniczył w procedurze nominacyjnej przed KRS ukształtowaną na mocy noweli z grudnia 2017 r.

Jak ustalił portal Niezalezna.pl, referentem, która wydała tak zaskakujące postanowienie, była sędzia Joanna Bieńkowska - Kolarz, delegowana do SR w Giżycku.

O komentarz zwróciliśmy się do przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa, sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej.

Zapewniła od razu, że „byli współmałżonkowie oczywiście są rozwiedzeni w sensie prawnym”.

- Teraz jednak sąd odmówił im podziału majątku, uzasadniając, że nie są rozwiedzeni. Jeżeli nie złożą apelacji, a później ewentualnie skargi kasacyjnej, to nigdy nie będą mogli się podzielić majątkiem - przyznała.

Postanowienie takiej treści oceniła jako naruszenie prawa. - Sąd jest związany orzeczeniem o rozwiązaniu małżeństwa. To oczywiste. Z punktu widzenia prawa, nie ma na to odpowiedzi. Nie można prawa zmienić tak, by nie było ono naruszane - dodała.

"To szkodzi tylko obywatelom"

- Takie rozstrzygnięcie stanowi dla mnie naruszenie przepisów ustawy Kodeks postępowania cywilnego. Ale również naruszenie konstytucji, ponieważ prawdopodobnie sędzia uznała, że to nie był sąd - mówiła.

Co teraz mogą zrobić (nie)skutecznie rozwiedzeni?

- Ci byli współmałżonkowie mogą się podzielić majątkiem umownie, czyli ugodowo u notariusza, który sporządzi odpowiedni akt. Mogą również wnieść apelację, a później ewentualnie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. To jednak stwarzanie problemów i przeciągnięcie w czasie całego postępowania. To niemały problem dla tych ludzi - zasugerowała.

Powtórzyła, że „naruszenie przepisów prawa nie może być praworządne, bo to działanie z definicji niepraworządne”.

- Cierpią na tym obywatele, nie zaś sędziowie, którzy tak postępują. Podkreślę raz jeszcze - to szkodzi tylko obywatelom. Żadna krzywda z tego powodu nie dzieje się ani „neosędziom”, ani „paleosędziom” - podsumowała s. Pawełczyk-Woicka.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane