W piątek doszło do siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego z wykorzystaniem służb policyjnych. Do budynku weszły m.in. osoby, które nie złożyły ślubowania na sędziego TK wobec prezydenta RP.
Choć Trybunał ma legalnie wybrane władze, to za "zastępującą prezesa TK" uznała się Anna Korwin-Piotrowska z grona tzw. antysędziów.
"Zarządzenia" Korwin-Piotrowskiej
Jeszcze w piątek wieczorem na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiły się podpisane przez nią "zarządzenia" o "przerwie w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego [prezesa TK] oraz Bartłomieja Sochańskiego [wiceprezesa TK] na podstawie art. 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych".
W informacji o "zarządzeniu', której autorem - zgodnie z metadanymi - ma być Krystian Markiewicz, czytamy, że podstawą prawną do zarządzenia "przerwy w czynnościach" jest wspomniany art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym "poprzez odesłania (zawarte w art. 19 o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz art. 10 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym) ma zastosowanie do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków służbowych, właściwy organ może zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego na okres do miesiąca".
"Regulacja zawarta w art. 130 § 2 u.s.p. nakazuje przyjąć, że to podmiot inny niż prezes (odpowiednio inny niż wiceprezes) zarządza przerwę w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa, co stanowi odzwierciedlenie ogólnej zasady prawa, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie"
- czytamy w piśmie. Paragraf ten mówi jednak o tym, że w takiej sytuacji decyzję podejmuje Minister Sprawiedliwości.
Art. 130.
§ 1. Jeżeli sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości mogą zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc.
§ 2. Jeżeli sędzia, o którym mowa w § 1, pełni funkcję prezesa sądu, zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych należy do Ministra Sprawiedliwości.
§ 3. O wydaniu zarządzenia, o którym mowa w § 1, prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości, w terminie trzech dni od dnia jego wydania, zawiadamia sąd dyscyplinarny, który niezwłocznie, nie później niż przed upływem terminu, na który przerwa została zarządzona, wydaje uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych albo uchyla zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności. Sąd dyscyplinarny zawiadamia sędziego o posiedzeniu, jeżeli uzna to za celowe.
Dalej argumentowano, że "wobec wyłączenia osób pełniących funkcję prezesa i wiceprezesa" (…) "kompetencje ustawowe do zastępowania Prezesa w takiej sytuacji posiada sędzia Trybunału Konstytucyjnego posiadający najdłuższy, liczony łącznie, staż pracy". W ten sposób wskazano na Annę Korwin-Piotrowską, która jednak nie złożyła ślubowania wobec prezydenta i nie była dopuszczona do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym.
Rosati: Mam duże wątpliwości
O podstawę prawną pytany był w Polsat News mec. Przemysław Rosati, przewodniczący Naczelnej Rady Adwokackiej.
- Ja mam duże wątpliwości co do spójności tej podstawy prawnej i możliwości sięgnięcia po art. 130. Mam duże wątpliwości co do kompetencji pani Korwin-Piotrowskiej do przejęcia obowiązków prezesa TK. Sięgnięcie po art. 130 usp jest możliwe na podstawie przepisów o Sądzie Najwyższym. Ale Ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego odsyła do Ustawy o Sądzie Najwyższym tylko w zakresie praw i obowiązków sędziego. Nie odsyła do art. 10 [ustawy o SN], który jest przepisem ogólnym, pomieszczonym w części ogólnej. Żeby przejść na grunt prawa o ustroju sądów powszechnych trzeba mieć jeszcze normę kompetencyjną i odsyłającą do ustawy o SN. Tu nie ma tego odesłania kaskadowego, ten łańcuch jest zerwany, mówiąc krótko. dlatego ja mam wątpliwości co do podstawy prawnej
- wskazał.
Prezes NRA mec. Przemysław Rosati kwestionuje legalność działań A. Korwin-Piotrowskiej, która ogłosiła się Prezesem TK. W takim samym tonie mówi SN i NSA, a Tusk zostaje ze swoim zamachem tylko z Silnymi Razem. https://t.co/2ZqVFJM4ex
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) October 31, 2026