Do godziny 8.00 odnotowano ponad 1900 interwencji związanych z przejściem frontu burzowego. Najwięcej zgłoszeń dotyczy Mazowsza.
Wiejący od północy porywisty wiatr połamał wiele drzew i gałęzi w Warszawie. Z tego powodu, do odwołania, zamknięte jest warszawskie zoo oraz parki w Łazienkach Królewskich i Wilanowie. Strażacy na godzinę 9 odnotowali w Warszawie ponad 250 zgłoszeń w związanych z pogodą. - Zgłoszenia cały czas napływają - mówią strażacy.
„Uwaga. Z powodu porywistego wiatru, mając na uwadze bezpieczeństwo zwiedzających warszawskie zoo zamknięte do odwołania” - poinformował w mediach społecznościowych stołeczny ogród zoologiczny.
Muzeum Pałacu w Wilanowie przekazało natomiast, że ze względu na warunki atmosferyczne park i ogrody historyczne są niedostępne dla publiczności. Dodało, że spektakle teatralne zaplanowane w plenerze - na przedpolu pałacu przy Domku Lanciego, odbędą się w Centrum Kultury Wilanów. O zamknięciu swoich ogrodów poinformowały też Łazienki Królewskie. „O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco. Ostateczna decyzja o otwarciu będzie uzależniona od aktualnych warunków pogodowych i bezpieczeństwa zwiedzających” - dodały.
O zachowanie szczególnej ostrożności w związku z silnymi wiatrami zaapelował Kampinoski Park Narodowy. „Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności. Unikajcie otwartych przestrzeni i miejsc narażonych na działanie wiatru. Podczas silnych podmuchów nie zatrzymujcie się pod drzewami. Przed wyruszeniem na szlaki Parku koniecznie sprawdźcie aktualną prognozę i komunikaty pogodowe” - napisał w mediach społecznościowych.
Zalane piwnice, powalone drzewa
Dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu podał, że w woj. kujawsko-pomorskim strażacy najczęściej byli wzywani w powiatach brodnickim, mogileńskim, inowrocławskim i rypińskim. Zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła konieczności wypompowywania wody z piwnic, posesji i ulic, a stosunkowo niewiele było związanych z usuwaniem konarów i gałęzi.
Natomiast dyżurny łódzkiego Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformował, że w regionie interwencje strażaków dotyczyły głównie wiatrołomów, oberwanych konarów. Było też kilka pompowań wody. Wiatr nie zerwał dachów. „Nie było tragicznie, ale zgłoszenia cały czas wpływają” - dodał. Bez prądu jest ok. 19,4 tys. gospodarstw – najwięcej w rejonie Tomaszowa Maz. (5,5 tys.), Zgierza (4,4 tys.), Piotrkowa Trybunalskim (3,2 tys.).
Jak powiedział oficer dyżurny wielkopolskiej straży pożarnej, w związku z intensywnym deszczem i burzami, które w nocy z piątku na sobotę przechodziły nad regionem straż pożarna interweniowała głównie przy powalonych drzewach oraz zalanych posesjach czy piwnicach. - Najwięcej zgłoszeń odnotowaliśmy z terenu powiatu słupeckiego i gnieźnieńskiego – powiedział. Nie było osób poszkodowanych.
W woj. warmińsko-mazurskim straż pożarna odnotowała w sobotę ponad 90 zgłoszeń związanych z intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem. Dyżurny Stanowiska Kierowania w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Olsztynie poinformował, że większość interwencji dotyczyła pompowania wody z zalanych dróg, posesji i piwnic. Najwięcej takich zdarzeń było w powiecie nowomiejskim.
RZGW w Białymstoku przekazał, że po nocnych opadach deszczu, które lokalnie sięgały nawet 90 mm, poziom Łyny na stacji Olsztyn-Kortowo o 5 cm przekroczył stan ostrzegawczy wynoszący 160 cm. W rejonie Bartąga doszło do przelania wody przez obwałowania. Woda rozlała się na nieużytki i do tzw. rowu opaskowego. Zalane zostały również ogródki działkowe w Olsztynie. Obecnie - jak podał RZGW - sytuacja na Łynie stabilizuje się, poziom wody systematycznie spada. Służby na bieżąco monitorują sytuację.