W poniedziałek podczas konferencji prasowej Moskwa odpowiadała m.in. na pytanie o zapowiadane wcześniej spotkanie z komisarz UE ds. konkurencji Margarethe Vestager.
„To spotkanie odbyło się w końcówce roku, pokazaliśmy dodatkowe argumenty, choćby to, jak wygląda sytuacja pod względem dostaw z Gazpromu w stosunku do dostaw z Algierii i Norwegii. Tam dostawy wzrosły o 25 proc., a w przypadku Rosji magazyny są zapełnione w 45 proc. i nic się tu nie zmienia. Co więcej, Rosja w oficjalnych komunikatach mówi wprost, że certyfikacja Nord Stream 2 pomogłaby w poprawie sytuacji związanej z Gazpromem i inną realizacją tych kontraktów”
– powiedziała w poniedziałek szefowa resortu klimatu i środowiska.
Stwierdziła, że te deklaracje Rosji pokazują, że „obie sytuacje są ze sobą powiązane” oraz że to „szantaż na państwach europejskich i europejskich obywatelach”.
„Przedstawiliśmy pani komisarz informacje o wpływie tej sytuacji na rynek polski, przypomnieliśmy, jak wyglądała sytuacja z Gazpromem wcześniej i że Rosja była w stanie zakręcić kurek z gazem innym krajom. Komisja Europejska obiecała, że pilnie zajmie się analizą tego wątku i że stosownie do własnych możliwości podejmie działania, nie wykluczając postępowania antymonopolowego. Bardzo nas interesowało, kiedy takie postępowanie jest możliwe, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi na to ważne pytanie”
– powiedziała Anna Moskwa.