Główny Inspektor Ochrony Środowiska wydał zezwolenie firmie Eigensche Trocken und Umwelttechnik GmbH na przywóz 40 500 ton odpadów w postaci pyłów gazów odlotowych z Niemiec do Polski. Gazy te uwalniane są do atmosfery przy spalaniu paliw lub podczas innych procesów technologicznych i mogą zawierać substancje zanieczyszczające powietrze. Odbiorcą odpadów będzie firma Pri-Bazalt Rekultywacja Sp. z o.o., z siedzibą w Rębiszowie w województwie dolnośląskim.
Interwencję poselską w tej sprawie podjęła posłanka Zielonych, współprzewodnicząca tej partii Małgorzata Tracz. Posłanka domaga się w niej natychmiastowego uchylenia decyzji wydanej przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.
Zwróciła się do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska o wyjaśnienie, co stało za podjęciem decyzji w tej sprawie zezwolenia na wwóz tak ogromnej ilości śmieci. Wskazała, że w przekazie medialnym podaje się, iż te odpady miałyby zostać poddane odzyskowi w Polsce. - Z treści decyzji, wydanej przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska wynika wprost, że ten "odzysk" podlegać będzie na zrzuceniu wwożonych odpadów wprost do wyrobiska po kopalni bazaltu – dodała.
We wtorek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał komunikat, w którym poinformował, że "zezwolenia wydane przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na przywóz odpadów do miejscowości Rębiszów nie dotyczą przywozu odpadów komunalnych (tzw. śmieci) czy odpadów niebezpiecznych, jak sugerowane jest w przekazach medialnych".
Jak wyjaśniono, "przywożone odpady przeznaczone są do wypełnienia nieczynnego wyrobiska poeksploatacyjnego, co jest kwalifikowane jako proces odzysku R5. Proces ten nie jest tożsamy ze składowaniem odpadów".
– podano w komunikacie.
Podkreślono też, że firma rekultywująca wyrobisko posiada zezwolenie marszałka województwa dolnośląskiego na wypełnianie wyrobiska takimi rodzajami odpadów i tylko na te odpady Główny Inspektor Ochrony Środowiska może wydać decyzję na przywóz, po uzyskaniu pozytywnej opinii Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i marszałka województwa.
– podano.
Jak dodano, ostatnia kontrola Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, zakończona w sierpniu, podczas której pobrano próby odpadów oraz wody z dna wyrobiska do analizy, potwierdziła zarówno zgodność rodzajów przywożonych odpadów z zezwoleniami Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, jak i brak przekroczeń warunków dopuszczalnych.