W bardzo wielu regionach, gdzie w poprzednich latach zwyciężali kandydaci innych ugrupowań (na przykład Platformy Obywatelskiej), w tym roku wygrał Andrzej Duda. Jeżeli spojrzeć na mapę poparcia w gminach i powiatach, to Andrzej Duda zwyciężył w tych wyborach w zdecydowanej większości "małych ojczyzn".
Skąd te zmiany? Co jest najistotniejsze w zmianach geografii wyborczej? Na te pytania starał się odpowiedzieć politolog, prof. Jacek Reginia-Zacharski.
- To dosyć wyraźne przesuwanie się poparcia dla Andrzeja Dudy w kierunku zachodnim
- zauważył ekspert w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem.
- Dla mnie jednym z najsilniejszych argumentów, które przemawiają za Andrzejem Dudą i obozem Zjednoczonej Prawicy jest to, że wiele powiatów skorzystało lub skorzysta wkrótce na polityce likwidacji wykluczenia komunikacyjnego
- podkreślił prof. Reginia-Zacharski.
- Wykluczenie komunikacyjne to tylko fragment całego wykluczenia, to tak naprawdę wykluczenie cywilizacyjne. Polityka długofalowa likwidacji wykluczeń cywilizacyjnych dotyczy i musi dotyczyć w takim wymiarze pozytywnym właśnie powiatów
- zaznaczył.
Jak dodał prof. Reginia-Zacharski, w obecnej kampanii wyborczej spore znaczenie miały również sprawy ideowe.
- W tej kampanii jednak zderzyły się dwie postawy: jedną określę jako postawa tradycyjna, oparta o myślenie w kategorii racji stanu, natomiast druga jest postawą kosmopolityczną. To tłumaczy zachowanie wielkich miast, które z natury są kosmopolityczne. Ta kampania rozgrywała się na bardzo wielu płaszczyznach, ale wspólnym mianownikiem było zderzenie tych dwóch paradygmatów
- ocenił.