Choć wolontariusze organizacji pilnowali, by nie wchodzić na teren szkoły, sama ich obecność w pobliżu placówki edukacyjnej rzekomo spowodowała zamieszanie. Jak powiedzieli kościelnemu magazynowi „Kyrkans Tidning” aktywiści stowarzyszenia, dyrekcji nie spodobało się, że chrześcijanie rozmawiają z uczniami.
Członkowie organizacji zapewnili, że uczniowie sami podchodzili do nich i prosili do egzemplarz Biblii. Nie powstrzymało to kierownictwa szkoły przed wezwaniem policji - pomimo iż mir domowy szkoły nie został naruszony.
Początkowo nie uważaliśmy, że sama dystrybucja jest sprawą policji. Otrzymaliśmy jednak informację, że personel odebrał to jako nieprzyjemne
– mówi Jennifer Last, rzecznik prasowa policji.
Aktywiści po przyjeździe policji przenieśli się w inne miejsce. Incydent spowodował jednak oburzenie i oskarżenia o stosowanie podwójnych standardów.
"Kiedy grupy muzułmańskie stoją w miejscach publicznych, próbując wzbudzić zainteresowanie islamem, a w niektórych przypadkach rozdają darmowe egzemplarze Koranu, rzadko spotyka się to z oburzeniem okolicznych firm i instytucji, nie mówiąc już o wezwaniu policji" - zauważył portal Samnytt.
Czy otwarte chrześcijaństwo jest obecnie zakazane w Szwecji? Jednocześnie muzułmanie mogą otwarcie demonstrować i propagować islam, a także rozpowszechniać Koran całkiem otwarcie w naszym szwedzkim społeczeństwie. Władze publiczne nie przejmują się tym, że działania i zachowania muzułmanów wywołują dyskomfort wśród rodowitych Szwedów i innych chrześcijan. Od nas, Szwedów, oczekuje się i wręcz zmusza do tolerancji wobec nietolerancyjnych i łatwo obrażających się
– oburzył się z kolei popularny szwedzki komentator, prowadzący na FB blog z komentarzami politycznymi o profilu wspierającym prawicowo - populistyczne ugrupowanie Szwedzcy Demokraci.