We wtorek stołeczna policja przekazała, że zatrzymań w sprawie przemytu narkotyków dokonali funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Stołecznej Policji. W działaniach uczestniczyli również policjanci z Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji w Warszawie i Łodzi, a także funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz innych jednostek KSP i komend rejonowych.
Zarzuty za przemyt narkotyków
W powiecie pruszkowskim zatrzymano 45-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania jego mieszkania i pojazdów zabezpieczono trzy sztuki broni palnej, ponad 250 sztuk amunicji różnego kalibru, blisko 80 tys. zł w różnych walutach, a także telefony komórkowe i routery. W tej samej sprawie zatrzymana została również 30-letnia obywatelka Wenezueli.
Kolejne działania doprowadziły do zatrzymania 40-latka. Przy nim zabezpieczono 3,5 tys. zł, cztery telefony komórkowe, karty SIM oraz routery. Jeden z telefonów był ukryty w obiciu kanapy.
„Następne działania przeprowadzone były na terenie województwa łódzkiego, w powiecie tomaszowskim, gdzie zatrzymany został 32-letni mężczyzna. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 14 tys. złotych, biżuterię, białą substancję w szklanych pojemnikach, telefon komórkowy oraz dokumentację potwierdzającą prowadzenie działalności w zakresie usług transportowych"
– podała KSP.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz przemytu blisko 7 ton narkotyków, w tym kokainy i ketaminy. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Z kolei zatrzymaną kobietę przekazano do Placówki Straży Granicznej w Warszawie z wnioskiem o wydanie decyzji o jej powrocie do kraju.