Dziś o godz. 18:50 na rynku w Końskich odbędzie się otwarta debata TV Republika, TV Trwam i wPolsce24 z kandydatami na prezydenta, którzy pojawią się na miejscu. Z kolei o 20:00 w hali sportowej ma mieć miejsce debata Rafała Trzaskowskiego - jak na razie wszystko wskazuje na to, że z samym sobą - z udziałem TVN24, Polsatu i TVP w likwidacji.
Do sytuacji w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniosła się poseł Anna Milczanowska. Polityk stwierdziła, że wszyscy kandydaci poza Trzaskowskim zostali fatalnie potraktowani przez polityka PO oraz TVP w likwidacji. - W związku z tym myślę, że powinni dotrzeć tutaj do nas na tę debatę razem z panem Karolem Nawrockim, z Telewizją Republika, telewizją wPolsce24, telewizją Trwam - dodała.
Zdaniem Milczanowskiej wydarzenie może odbić się na sondażach wyborczych. - Zaczynają wreszcie Polacy powoli otwierać oczy nie tylko oczy i uszy, ale także zaczynają rozumieć, co się w Polsce dzieje, to w jakie mamy rządy, do jakich czasów dożyliśmy i że ten Rafał Trzaskowski jest taką wydmuszką - oceniła.
"Lata biegną, ten facet nie zmienia się nic pod względem intelektualnym"
– dodała.
Jej zdaniem w tym zamieszaniu w sprawie debaty prezydenckiej wygranym jest sztab Nawrockiego. - Można było wczoraj doprowadzić do tego, że te sztaby mogły usiąść i o to apelował szef sztabu Paweł Szefernaker, żeby usiąść w spokoju i przeprowadzić tak, jak należy między sztabami rozmowę, jak się ta debata ma odbyć - to, o co prosiliśmy, że chcemy pięciu stacji telewizyjnych. Dlaczego mają być tylko trzy? Bo pytania z góry ustalone? Bo się boi tych pytań zadawanych przez wolne media przez Dom Wolnego Słowa jakim jest i Niezależna, Republika, Gazeta Polska? Nie jestem w stanie tego zrozumieć - powiedziała.