Ośmiu podejrzanych w tej sprawie zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Prokuratura Regionalna w Katowicach zarzuciła im udział i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, płatną protekcję i wyłudzenia.
W środę po południu zakończyły się przesłuchania całej ósemki. Wobec trzech podejrzanych prokurator zastosował tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze – poręczenia majątkowe po 10 tys. zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju. W sprawie pięciu pozostałych skierował do sądu wnioski o aresztowanie.
Po posiedzeniach sąd uwzględnił wnioski prokuratora - poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski. Czterej podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące, piąty - na dwa.
Prokuratura nie ujawnia treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanych. Nie wiadomo, czy przyznają się do winy. Prokuratura odmawia też podania informacji na temat kwot wyłudzeń. Według wcześniejszych informacji chodzi o setki tysięcy złotych. Sprawa uważana jest za rozwojową - istnieje duże prawdopodobieństwo, że zarzuty usłyszą kolejne osoby.
Według ustaleń śledztwa, zatrzymani działali w ramach grupy przestępczej, która powoływała się na wpływy w różnych instytucjach - w służbach specjalnych SKW, ABW, CBA, w instytucjach państwowych, policji, ministerstwach, urzędach celno-skarbowych.
- Kontaktowali się z różnymi firmami z branży paliwowej i farmaceutycznej. Podawali się za agentów służb specjalnych. Deklarowali, że w zamian za korzyści majątkowe lub ich obietnicę podejmą się załatwienia konkretnych spraw bądź też roztoczą nad taką firmą swoisty parasol ochronny. W ramach owej ochrony zapewniali, że wobec podmiotów, które nawiążą z nimi współpracę, nie zostaną wszczęte przez organy skarbowe i policję postępowania skarbowe i karne – opisywał prok. Łubniewski.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jeden z zatrzymanych dziś przez CBA to zastępca naczelnego pisma "Służby specjalne"