Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po tragediach w szkołach Tusk wskazuje "winnego"? Premier mówi o wecie Nawrockiego

Dwa brutalne ataki w polskich szkołach w ciągu dwóch dni, ofiara śmiertelna i narastające pytania o bezpieczeństwo - w takiej atmosferze premier Donald Tusk zwołał pilną naradę służb i ministrów. W jej trakcie szef rządu wskazał jednak również na prezydenta Karola Nawrockiego, przekonując, że po jego wecie rząd nie ma odpowiednich narzędzi do szybkiego blokowania niebezpiecznych treści w internecie. "Będziemy musieli wrócić do przywrócenia tych zapisów..." - zapowiedział.

Autor:

Dziś o godz. 13:00, w trybie pilnym, odbyła się narada przedstawicieli rządu oraz komendanta głównej Policji. Decyzja premiera o zwołaniu takiego spotkania zapadła po dwóch poważnych zdarzeniach, do których doszło w tym tygodniu na terenie szkół.

W środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń zaatakował nożem osoby znajdujące się na terenie placówki. Poszkodowanych zostało dziewięć osób - pięciu uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby postronne.

Ranni trafili do szpitali w Ostrołęce i Łomży. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca został zatrzymany przez policję.

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa. Jak przekazał prokurator krajowy Dariusz Korneluk, 19-latek miał w plecaku również ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.

Następnego dnia, w czwartek, do ataku doszło w szkole w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Napastnikiem był 15-letni były uczeń placówki. W wyniku zdarzenia ranne zostały trzy osoby. Jedna z poszkodowanych, 37-letnia pracownica szkoły, zmarła.

Tusk zrzuca odpowiedzialność na prezydenta? Wspomniał o wecie, ale...

Na początku posiedzenia, szef rządu przekazał kondolencje oraz wyrazy współczucia przede wszystkim rodzinie zmarłej pracownicy szkoły w Wyszkowie. "Zostawiła dwójkę dzieci. Już poprosiłem ministra spraw wewnętrznych i mojego szefa kancelarii, żeby bez żadnej zwłoki roztoczyć pełną opiekę nad rodziną zabitej pracownicy szkoły. Chciałbym także przekazać najwyższe słowa uznania dla dyrektora szkoły i nauczycielki. Jak wieszcie państwo oboje odnieśli rany, na szczęście niezagrażające ich życiu. Wydaje się, że wszystko będzie w porządku, ale dzisiaj cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie, bo tak trzeba to nazwać. Nauczyciele nie zawahali się zaryzykować swojego życia, żeby nie doszło do jeszcze większej tragedii i to jest sytuacja też absolutnie wyjątkowa" - mówił.

Kontynuował, mówiąc: "ale oczywiście zadaniem dla rządu, dla mnie osobiście i dla pań i panów ministrów jest zrobienie wszystkiego, co w mocy państwa, wszystkiego bez wyjątku, aby zatrzymać albo ograniczyć przynajmniej ryzyka wynikające z fali przemocy, jaka ma dzisiaj miejsce. Bo jak państwo wiecie te zdarzenia się niestety w ostatnich kilkudziesięciu godzinach powtarzają. W jednym przypadku dzięki energicznym działaniom policji udało się zapobiec nieszczęściu w Sierpcu, ale niestety Ostrołęka i Wyszków będą symbolami dramatu i przede wszystkim wielkimi znakami ostrzegawczymi. Do tej pory Polska była państwem bardzo bezpiecznym, jeśli chodzi o tego typu zdarzenia, akty terroru w szkołach. Z wielkim smutkiem obserwowaliśmy dramaty za oceanem, w wielu innych państwach europejskich, Polski do tej pory to nie dotyczyło. Ale ten trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie i nie miejmy złudzeń: bez zdecydowanych działań te dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć".

Tusk dodał: "tutaj mamy sytuację wyjątkową. Obawiam się, że nie jest wyjątkowa w sensie rzadkości takich sytuacji. Ale jest wyjątkowa, bo po raz pierwszy mamy do czynienia z niestety muszę powiedzieć zabójcą, nieletnim zabójcą, który miał także kask z kamerką i jego intencją było filmowanie tej akcji z nożem. I niestety mamy bardzo złe doświadczenia przez to, że w tej chwili mamy zablokowane narzędzia, o czym też za chwilę powiem, że niestety wiele aktów agresji, prześladowania publicznego, hejtu rówieśniczego to są rzeczy, które są też transmitowane czy promowane w internecie przez sprawców i uczestników tych zdarzeń".

Po chwili - przeszedł do tematu nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała ona zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w sieci. Znalazły się w niej jednak zapisy, których wejście w życie oznaczałoby, iż urzędnik podległy rządowi decydowałby o tym, co jest dozwolone w internecie. Prezydent 9 sierpnia br. podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji, jednak kilka miesięcy później, podpisał zmienioną ustawę.

Zdecydowany sprzeciw Prezydenta zmusił rząd do usunięcia cenzorskiego Rozdziału 2a (administracyjnego blokowania treści przez urzędników bez wyroku sądu) oraz zlikwidowania państwowych dotacji z podatków dla ideologicznych „weryfikatorów treści”

 - wskazywał rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, dodając: "po usunięciu cenzorskich przepisów ustawa zmusza globalne korporacje technologiczne do przestrzegania polskiego prawa, skończenia z uznaniowym blokowaniem polskich użytkowników i poddania się jurysdykcji polskich sądów".

"Mamy tu bardzo poważny problem. Mieliśmy ambitną bardzo ustawę, projekt ustawy, przeszedł ten projekt przez Sejm, przez Senat i to była twarda ustawa. Jedna z najmocniejszych tego typu propozycji zmiany prawa w Europie, która miała chronić ludzi, w tym przede wszystkim dzieci i młodzież przed agresją, rozmaitymi formami przemocy czy prób wykorzystania w internecie. Ona została zawetowana. W związku z tym my dzisiaj nie możemy zablokować treści, tylko musimy się zwracać do sądu albo z uprzejmą prośbą do właściciela platformy czy dysponenta daną platformą. A więc sytuacji, w której - i chciałbym, żeby to do wszystkich dotarło, szczególnie do tych, którzy blokowali tę ustawę - że gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować, ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki"

– stwierdził Tusk.

Jego zdaniem - "ponieważ w imię źle pojętej wolności słowa w internecie, i to mamy od Ameryki przez Europę do Polski, zwolenników tego, aby każda forma przemocy nie była w żaden sposób ograniczana ani przez państwo redukowana. Otóż jestem absolutnie zwolennikiem - i tu jest prośba do premiera Gawkowskiego - wiem, że szukaliście sposobu, aby przekonać oponentów, w tym prezydenta, i w związku z tym najbardziej kwestionowane przez nich zapisy zniknęły w kolejnym, ponowionym projekcie, między innymi omówienie nienawiści, czyli możliwości blokowania przez państwo bez decyzji sądu, tylko natychmiastowego blokowania na przykład mowy nienawiści czy pogardy, jeśli z tym związane jest jakieś ryzyko. Obawiam się, panie premierze, że w Senacie będziemy musieli wrócić do przywrócenia tych zapisów i mam nadzieję, że dzisiejsze zdarzenia, że nikomu już nie przyjdzie do głowy, żeby powiedzieć, że tak zwana wolność do przemocy, przekleństwa, pogardy, wymuszania, wykorzystywania młodocianych, to nie jest obszar, gdzie możemy mówić o wolności słowa. Tam państwo musi wkroczyć zdecydowanie i do tego musimy mieć te narzędzia".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska