Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Piłkarze ŁKS pożegnali się zwycięstwem

Oczekiwanym od marca zwycięstwem pożegnali ekstraklasę na własnym stadionie piłkarze ŁKS. Łodzianie w meczu z Rakowem Częstochowa przerwali serię siedmiu porażek z rzędu i wygrali po raz pierwszy pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego.

Autor:

ŁKS Łódź - Raków Częstochowa 3:2 (1:2)

Bramki: 0:1 Samu Corral (13-samobójcza), 1:1 Michał Trąbka (16), 1:2 Maciej Wolski (39-samobójcza), 2:2 Samu Corral (51), 3:2 Samu Corral (71).

Żółta kartka - ŁKS Łódź: Samu Corral, Dragoljub Srnic. Raków Częstochowa: Petr Schwarz, Daniel Bartl, Przemysław Oziębała, David Tijanic.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 968.

ŁKS Łódź: Arkadiusz Malarz - Maciej Wolski, Carlos Moros Gracia, Maciej Dąbrowski, Adrian Klimczak - Pirulo, Dragoljub Srnic (89. Antonio Dominguez), Maksymilian Rozwandowicz, Michał Trąbka, Adam Ratajczyk - Samu Corral.
Raków Częstochowa: Michał Gliwa - Kamil Kościelny, Andrzej Niewulis, Daniel Mikołajewski - Daniel Bartl, Igor Sapała, Petr Schwarz (75. Ben Lederman), David Tijanic, Patryk Kun (87. Jarosław Jach) - Przemysław Oziębała, Felicio Brown Forbes (63. Sebastian Musiolik).

W pierwszym kwadransie starcia beniaminków w Łodzi, tak jak w całym sezonie, lepiej prezentowała się jednak drużyna Rakowa. Podopieczni trenera Marka Papszuna wręcz zdominowali zdegradowanych dużo wcześniej łodzian. Już w 1. minucie goście mogli objąć prowadzenie po uderzeniu z dalszej odległości Czecha Daniela Bartla, jednak piłka minęła słupek bramki Arkadiusza Malarza. Kapitan ŁKS uchronił swój zespół przed stratą gola w 7. minucie, kiedy obronił strzał głową z bliskiej odległości Kamila Kościelnego.

Doświadczony bramkarz bez szans był przy kolejnej akcji częstochowian. Przyjezdni zaskoczyli piłkarzy Stawowego przy rozegraniu rzutu wolnego, po którym w świetnej sytuacji znalazł się Przemysław Oziębała. Piłka po strzale 33-letniego napastnika odbiła się jeszcze od Hiszpana Samu Corrala, który zaliczył samobójcze trafienie.

Dopiero od tej pory śmielej zaatakowali gospodarze, którzy doprowadzili do wyrównania po trzech minutach. Precyzyjnym uderzeniem z dalszej odległości popisał się Michał Trąbka, dla którego był to pierwszy gol w ekstraklasie.

Później mecz był bardziej wyrównany, ale przed przerwą bardziej konkretni byli gracze Rakowa. Ich bardzo mocną stroną, jak zawsze, były stałe fragmenty gry. Po jednym z nich łodzianie znów dali się zaskoczyć w 39. minucie, kiedy po zagraniu piłki głową przez Kościelnego do swojej bramki tym razem trafił Maciej Wolski.

Niewiele po wznowieniu gry w drugiej połowie za samobójczą bramkę zrehabilitował się Corral. Hiszpański napastnik w 51. minucie wykończył szybką kontrę, którą napędził jego rodak Pirulo. Po odrobieniu straty ŁKS zaczął przeważać. Najpierw dużo problemów Michałowi Gliwie sprawił strzał zza pola karnego Serba Dragoljuba Srnica, a w 71. minucie łódzki zespół po raz pierwszy objął prowadzenie. Znów na listę strzelców wpisał się Corral, kończąc indywidualnie kontratak. Jak się okazało, była to ostatnia ciekawa akcja tego meczu. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska