Pomysł, aby takie liceum powstało, nie jest nowy. Pojawił się już kilkanaście lat temu, ale dopiero w tym roku uda się go zrealizować.
Sam pomysł z liceum jest już "stary", ma kilkanaście lat. Od dawna wiadomo, że brakuje szkoły średniej ogólnokształcącej i dla absolwentów szkoły podstawowej Lauder-Morasha i dla osób, które są po prostu ciekawe kultury żydowskiej, a do tego chciałyby się uczyć w miejscu, w którym nie będzie rywalizacji, nudy i "kucia", tylko współpraca, angażujące zajęcia i uczenie poprzez rozwiązywanie problemów i rozwijanie własnych pasji"
- powiedziała Agata Patalas, dyrektorka powstającego liceum. "Mamy nadzieję, że z czasem Liceum Ginczanki okaże się ważną szkołą dla środowiska polsko-żydowskiego w Warszawie" - dodała.
Szkoła planuje, aby wszystkie przedmioty - w tym język hebrajski lub jidysz, kultura żydowska oraz historia Żydów (włączona do historii powszechnej oraz do historii Polski) - były uczone przez zespół nauczycieli, którzy obejmą uczniów opieką tutorialową (zamiast tradycyjnego wychowawstwa). Szkoła chce również, aby tradycyjny sposób nauczania, w którym w centrum klasy oraz lekcji pozostaje nauczyciel i jego monolog lub "dialog" z kilkoma osobami pośród trzydziestoosobowej klasy, zastąpić naukę opartą na rozwiązywaniu problemów, współpracy i uczeniu się od siebie nawzajem.
W trwającej właśnie rekrutacji mogą zgłaszać się wszystkie osoby zainteresowane profilem szkoły. Patalas, pytana, jakie osoby chcą się uczyć w szkole, powiedziała, że są to nastolatki znające profil szkoły i szczerze nim zainteresowane. "Niektóre dzieci mają jakieś korzenie żydowskie, inne ich nie mają. Szkoła jest otwarta dla wszystkich" - podkreśliła. Liceum ma obecnie w planach dwie klasy - pierwszą i drugą.
Patronką liceum zostanie poetka Zuzanna Ginczanka. "Zuzanna Ginczanka była bardzo zdolną, utalentowaną, nietuzinkową poetką. Miała także uzdolnienia plastyczne i muzyczne. Pozostały po niej bardzo ciekawe wiersze, często o odważnej treści i nieoczekiwanej formie" - przypomniała Patalas. Jej zdaniem, twórczość Ginczanki może szczerze zainteresować nastoletnich uczniów.
"Poza tym była Żydówką piszącą po polsku. Zginęła - po raz kolejny zadenuncjowana przez polskich sąsiadów - w 1944 roku, miała 27 lat. Poprzez jej biografię można wiele zrozumieć, gdy chodzi o Zagładę Żydów, zwłaszcza w kontraście do bogactwa życia przedwojennego"
- wyjaśniła.