O sprawie pisze "Rzeczpospolita". Dziennik opisuje przypadek pacjentki kwalifikowanej do programu lekowego w leczeniu raka piersi. Z dokumentu, do którego dotarła redakcja, wynika, że rozpoczęcie terapii nie jest obecnie możliwe z uwagi na brak finansowania. W piśmie wskazano, że planowany termin rozpoczęcia leczenia przypada na pierwszy kwartał 2027 roku, o ile wcześniej nie zmienią się zasady finansowania programu.
Łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia potwierdził, że 14 lipca zgłosiło się do niego dwoje pacjentów poszukujących miejsca, w którym mogliby zostać zakwalifikowani do programów lekowych. Zostali skierowani do Szpitala im. Mikołaja Kopernika oraz Szpitala Bonifratrów w Łodzi. Jednocześnie Fundusz zaznacza, że nie otrzymał od Centralnego Szpitala Klinicznego oficjalnej informacji o zawieszeniu kwalifikacji do programów.
NFZ twierdzi również, że w regionie funkcjonują inne placówki realizujące tego typu świadczenia, dlatego pacjenci nie powinni zostać pozbawieni możliwości leczenia. Trwają także uzgodnienia z CSK UMED dotyczące finansowania programów lekowych i chemioterapii. Według danych Funduszu od początku roku do szpitala trafiło około 45 mln zł na realizację tych świadczeń, a środki wynikające z obowiązujących umów są przekazywane na bieżąco.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, sednem sporu pozostają tzw. nadwykonania. Programy lekowe finansowane są do wysokości zakontraktowanego limitu, natomiast rozliczenie świadczeń wykonanych ponad jego wartość wymaga dodatkowej decyzji płatnika. Według gazety szpital nadal oczekuje na wypłatę około 3 mln zł za ponadlimitowe świadczenia z zakresu onkologii wykonane w pierwszym półroczu.
Do sprawy odniosła się także Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi. W apelu skierowanym do dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ samorząd lekarski podkreślił, że przekroczenie limitów finansowych nie powinno ograniczać pacjentom dostępu do terapii realizowanych w ramach programów lekowych.
Fundusz poinformował, że zwrócił się do szpitala o pilne wyjaśnienia i przypomniał, iż przekroczenie wartości kontraktu nie powinno być podstawą do wstrzymywania kwalifikacji pacjentów.
Według ustaleń dziennika ograniczenia mają obejmować nie tylko onkologię. Zawieszenie przyjęć nowych pacjentów ma dotyczyć także wybranych programów z zakresu gastroenterologii, alergologii, pulmonologii, neurologii i nefrologii, obejmujących m.in. leczenie choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, astmy, atopowego zapalenia skóry, mukowiscydozy, migreny oraz wybranych chorób nerek.
Placówka zaprzecza
Jeszcze tego samego dnia, gdy ukazała się publikacja CSK UMED zaprzeczył doniesieniom. - Szpital nieprzerwanie realizuje świadczenia w ramach programów lekowych, kwalifikując i przyjmując pacjentów zgodnie z obowiązującymi zasadami, z zachowaniem kolejności wynikającej z list oczekujących oraz w ramach limitów świadczeń finansowanych przez Łódzki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia - czytamy w wydanym oświadczeniu.
"Priorytetem Szpitala pozostaje zapewnienie pacjentom ciągłości leczenia oraz dostępu do świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami finansowania określonymi przez płatnika publicznego. Prosimy o opieranie się na informacjach pochodzących z oficjalnych komunikatów Szpitala"
– twierdzą władze placówki.
W odpowiedzi na oświadczenie, autorka tekstu red. Dominika Pietrzyk opublikowała wspomniany na początku naszej publikacji dokument.
I ja to tu tylko zostawię: pic.twitter.com/V5Duo9xYGS
— Dominika Pietrzyk (@d_pietrzyk) July 20, 2026