Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ostre słowa: "celem PO jest likwidacja Polski"

Sejmik województwa pomorskiego udzielił zarządowi województwa absolutorium za wykonanie budżetu w 2019 roku. Za udzieleniem absolutorium głosowało 18 radnych Koalicji Obywatelskiej, przeciwko przyjęciu uchwały było 12 radnych PiS. Podczas dyskusji padały naprawdę ostre słowa.

Autor:

Głosowanie nad absolutorium miało miejsce na sesji sejmiku samorządowego województwa pomorskiego.

Jak poinformowano, dochody samorządu wyniosły w 2019 r. prawie 1 mld 287 mln zł, wydatki prawie 1 mld 318 mln zł, a deficyt budżetowy osiągnął wysokość 30,8 mln zł.

"Realizacja budżetu była prowadzona w warunkach presji na wydatki bieżące powodowane między innymi wzrostem cen i niedofinansowania służby zdrowia spotęgowanego ustawowymi podwyżkami wynagrodzeń personelu medycznego i wzrostem płacy minimalnej, niedoszacowania zadań oświatowych pogłębionego wzrostem wynagrodzeń nauczycieli i obciążania budżetu dodatkową kwotą w wysokości 10 milionów zł”

– mówił, przedstawiając realizację budżetu, marszałek województwa pomorskiego, Mieczysław Struk.

Dodał, że w 2019 roku w budżecie odnotowano rekordowe dochody własne. "Głównie za sprawą skokowego wzrostu wpływów z CIT i dochody zewnętrzne z dotacjami celowymi ze środków europejskich" – dodał.

Struk wyjaśnił, że ponad 80 procent wydatków samorządu dotyczyło trzech obszarów – transportu, ochrony zdrowia i kultury. Na pierwszą z tych dziedzin wydano 788 mln zł, 182 mln zł pochłonęła ochrona zdrowia oraz polityka społeczna i rodzinna, a kultura – 132 mln zł.

Marszałek zaznaczył, że wydatki majątkowe dotyczyły głównie inwestycji drogowych mających na celu zapewnienie mieszkańcom łatwiejszego dostępu do autostrady A1. Struk poinformował, że inwestycje te prowadzone były między nimi na drogach: nr 203 na odcinku Ustka - granica województwa (64 mln zł), nr 222 między Gdańskiem a Starogardem Gdańskim (52 mln zł), nr 209 na odcinku Borzytuchom - Bytów (48 mln zł), nr 211 na odcinku Mojusz - Kartuzy (40 mln zł).

Struk przypomniał też, że w ub.r. zakupiony został kolejny elektryczny tabor kolejowy. "Firma Newag dostarczyła pięć kolejnych Impulsów, co łącznie z zakupami w 2018 roku daje 9 pojazdów o łącznej wartości 203 mln zł" – powiedział Struk.

Dodał, że inwestycje w działania mające służyć ochronie zdrowia wyniosły 122 mln zł. Ze środków tych m.in. opłacono rozbudowę szpitala Świętego Wojciecha w Gdańsku, modernizację oddziału chorób wewnętrznych gdańskiego Szpital im. Kopernika, doposażono gdyńskie Szpitale - Morskiego i Świętego Wincentego a Paulo, zmodernizowano też oddział chorób wewnętrznych szpitala w Wejherowie. 12,5 mln zł przeznaczono na inwestycje w szpitalach psychiatrycznych.

W raporcie o stanie województwa w ub.r. Struk poinformował, że mieszkańcy Pomorza częściej niż Polacy w innych regionach Polski decydują się na posiadanie dzieci.

W raporcie o stanie regionu w ub.r. marszałek zwrócił też uwagę na "problemy wynikające ze zbyt niskiego poziomu finansowania świadczeń zdrowotnych".

W 33-osobowym sejmiku pomorskim Koalicja Obywatelska ma 18 radnych, 13 radnych ma Prawo i Sprawiedliwość, dwóch radnych należy do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Za udzieleniem samorządowym władzom województwa absolutorium zagłosowało w poniedziałek 18 radnych, przeciwko było 12 radnych z PiS.

Radni z PiS krytykowali zarząd województwa m.in. za to, że zbyt mało robi on dla polepszenia dostępności do usług medycznych oraz do środków transportu publicznego.

Jerzy Barzowski z PiS mówił, że w części województwa dostęp do tych usług jest dużo gorszy niż np. w aglomeracji trójmiejskiej. "Tutaj od lat poprawy nie widać" – powiedział radny.

Z kolei Kazimierz Klawiter z PiS zarzucił władzom samorządu, że niewystarczająco dbają o promocję regionu. Podkreślił, że choćby flaga i herb województwa są rzadko obecne na różnego typu uroczystościach, region nie ma też swojego sztandaru.

Wybrani także z list PiS radni Karol Guzikiewicz i Anna Gwiazda krytykowali z kolei pomorskich samorządowców, w tym marszałka Struka za podpisanie się 4 czerwca ub.r. pod 21 tezami zakładającymi zwiększenie kompetencji samorządów.

Guzikiewicz ocenił, że marszałek nie miał prawa podpisywać się pod tezami, które zawierają zapisy "osłabiające państwo polskie", będące "działaniem na szkodę państwa polskiego". Radny zarzucił też samorządowcom, że "utrzymują Komitet Wojewódzki Partii, którym jest gdańskie Europejskie Centrum Solidarności".

Z kolei Anna Gwiazda oceniła, że "celem Platformy Obywatelskiej jest praktyczna likwidacja państwa polskiego". "I te 21 postulatów, czyli rozbicie dzielnicowe Polski jest ukoronowaniem działania Platformy" – powiedziała radna. Dodała, że "używanie perfidne hasła 21 postulatów, to plugawienie tego, co dla Polaków powinno być ważne" i "co było tworzenie w zupełnie innej atmosferze, w zupełnie innym celu".

Struk w odpowiedzi zaznaczył, że 21 tez, to nie postulaty, a tezy, które są "permanentnie do dyskusji". "Liczyliśmy na to, że tych 21 tez będzie wywoływać dyskusje" – mówił dodając, że samorządy mają wiele poważnych problemów, o których trzeba rozmawiać.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska