Jak przekazała rzeczniczka wolskiej policji do zdarzenia doszło kilka dni temu.
"Do policjantów wpłynęły zgłoszenia o wybitych szybach w zaparkowanych pojazdach, z niektórych zostały skradzione rzeczy"
- poinformowała komisarz Marta Sulowska.
"Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie okoliczności tych zdarzeń. Sprawdzili monitoring, na którym utrwalił się wizerunek sprawcy. W tym samym momencie policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie awanturującym się z kierowcą taksówki"
- powiedziała policjantka.
Po dotarciu policjantów na miejsce, okazało się, że wszczynający awanturę mężczyzna to ta sama osoba, która była nagrana na zabezpieczonym wcześniej monitoringu. 39-latek został zatrzymany.
"Mężczyzna miał przy sobie młotek, kilka sztuk okularów, perfumy, ładowarki oraz pieniądze w kwocie ok. 4 tysięcy zł. W kieszeniach kurtki były kawałki szkła"
- zaznaczyła.
Jak podała rzeczniczka, podczas przesłuchania wyszło na jaw, że zatrzymany mężczyzna ma również związek z innymi uszkodzeniami i włamaniami do pojazdów. "Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił też na udowodnienie 39-latkowi kradzieży telefonu komórkowego, do której doszło w sklepie na początku kwietnia" - powiedziała.
"Mężczyzna ten miał już wcześniej konflikt z prawem i był wielokrotnie notowany za różne przestępstwa oraz przebywał w aresztach śledczych jako osoba tymczasowo aresztowana"
- dodała kom. Sulowska.
Zatrzymany usłyszał w sumie 11 zarzutów karnych dotyczących kradzieży, w tym z włamaniem, oraz uszkodzenia mienia. Łączne straty zostały oszacowane na ponad 33 tys. zł.
Decyzją sądu 39-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Może mu grozić do 10 lat więzienia.