Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas uroczystości odsłonięcia pomnika byłego prezydenta w Tarnowie (Małopolska) podkreślił, że jego bratu "szło w życiu ciężko".
W #Tarnów rozpoczęła się uroczystość odsłonięcia pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. 🇵🇱 pic.twitter.com/Pol51wQoNH
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 18, 2022
- I w dzieciństwie, kiedy często chorował, i później w trakcie kariery naukowej, gdzie różne wydarzenia powodowały, że plany nie były realizowane, i później kiedy realizował zadania w imieniu wielkiego ruchu politycznego, jakim była Solidarność, i wielkiego ruchu społecznego, największego, albo przynajmniej jednego z dwóch największych w dziejach świata, i wreszcie w imieniu państwa
- mówił Kaczyński.
Ale - jak zaznaczył - "można powiedzieć, że dał radę".
- I my dzisiaj też dajemy radę, mimo że tutaj ci od Putina nie próżnują
- dodał Kaczyński, odnosząc się do manifestujących i wykrzykujących "przestań kłamać". "Lech Kaczyński, Lech Kaczyński!" - skandowali zwolennicy PiS.
Lider Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że pomnik w Tarnowie to nie pierwsze takie upamiętnienie jego brata.
🇵🇱 Uroczyste odsłonięcie pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w #Tarnów. pic.twitter.com/wAMyGEBvRL
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 18, 2022
- Dlaczego stanął na pomnikach? Bo uczynił bardzo wiele dla Polski - najpierw dla Solidarności i dla tego, co było przed Solidarnością, czyli dla Wolnych Związków Zawodowych, później już dla państwa, dla narodu. Bez niego nie mógłby powstać ruch, który w sposób racjonalny, przemyślany, w imię wartości demokratycznych, jak to się dzisiaj mówi - europejskich, ale tych prawdziwych europejskich, kwestionował postkomunizm - wskazał Kaczyński.
Jak dodał, bez jego brata nie powstałoby też Porozumienie Centrum oraz Prawo i Sprawiedliwość.
- Wszystkie próby, i te, które się nie udały, i te, które przyniosły liczne zmiany, i które prowadzą ku ostatecznemu sukcesowi, ku zwycięstwu, były bezpośrednio związane z jego działalnością, nawet wtedy, kiedy go już nie było
- podkreślił szef PiS.
Zdaniem prezesa PiS, bez Lecha Kaczyńskiego "nie moglibyśmy zwyciężać, doprowadzać do tego, że dzisiaj Polska jest dużo sprawiedliwsza, dużo lepsza i dużo silniejsza niż była".
Jarosław Kaczyński przypomniał też niektóre z funkcji jakie pełnił jego brat. Wymienił, że przed objęciem funkcji prezydenta RP, Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy i ministrem sprawiedliwości. Wskazał, że Lech Kaczyński był zapleczem wielkich ruchów politycznych jak PiS - budował partię i pokazywał jej drogę. Podkreślił, że jego brat był też dobrym organizatorem, który praktycznie, tak na co dzień, kierował Solidarnością jako pierwszy zastępca przewodniczącego.
Prezes #PiS J. #Kaczyński w #Tarnów: Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia tego pomnika. Trzeba pamięć o ludziach, którzy dobrze przysłużyli się Polsce. pic.twitter.com/sDst4enILy
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 18, 2022
Lider PiS dodał, że jego brat potrafił również naprawić Najwyższą Izbę Kontroli jako jej prezes.
- Potrafił przedtem wykorzystać Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i stanowisko ministra stanu ds. bezpieczeństwa, aby zdobyć ogromną wiedzę o tym, co dzieje się na zapleczu polskiej polityki. O tym wszystkim, co dla zwykłego obywatela nawet dla polityków było nieznane - mówił Kaczyński.
Szef PiS wskazywał ponadto, że Lech Kaczyński już jako prezydent Warszawy stworzył w tym mieście "zupełnie nową jakość", a jako minister sprawiedliwości "potrafił walczyć z lumpenproletariatem, z tą łobuzerią, która terroryzowała Polskę". Według Jarosława Kaczyńskiego, pozwoliło to zdobyć jego bratu wielkie poparcie.
Podczas uroczystości prezes PiS zaznaczył, że jego brat "także potrafił przewidzieć to, co się działo w Europie i co będzie się działo wokół Polski, co dziś dzieje się na Ukrainie".
- Może właśnie te jego słowa, które - jak sądzę - prawie wszyscy tutaj znają - wywołują taką furię, bo wywoływały
- zaznaczył.
- Ktoś tutaj pytał, czy (w Smoleńsku) to była katastrofa, czy zamach. To był zamach, to była zbrodnia tych samych, którzy dzisiaj mordują na Ukrainie – podkreślił Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia tego pomnika.
- Wierzę, że powstaną kolejne, bo o ludziach, którzy naprawdę zasłużyli się Polsce, trzeba pamiętać, trzeba ich czcić
– podkreślił Kaczyński.
Prezes #PiS J. #Kaczyński, Premier @MorawieckiM oraz Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości złożyli kwiaty przed pomnikiem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w #Tarnów. 🇵🇱 pic.twitter.com/kaBcIKRxzj
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 18, 2022