GTS wyjaśnia, że nie ma już kontroli nad stacją Sohranowka, ale podejmie próby przekierowania surowca do punktu Sudża - relacjonuje Associated Press.
GTS, który poinformował też, że nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa systemu, zamknie przepływ o godzinie 7 w środę, ale da Rosjanom możliwość przesyłania gazu przez Sudżę, będącą pod kontrolą władz Ukrainy.
Tymczasem w reakcji na oświadczenie GTS rosyjski Gazprom podał, że nie ma możliwości technicznych, które pozwoliłyby na przekierowanie dostaw gazu.
Jednocześnie, rosyjskie wojska zniszczyły gazociąg przesyłowy w Siewierodoniecku na wschodzie Ukrainy.
- Dostawy gazu były dotychczas jedyną usługą, która normalnie funkcjonowała w Siewierodoniecku. Wprawdzie nie we wszystkich miejscach, ale paliwo docierało do starszych dzielnic i wielu domów. Ludzie mogli chociaż przygotować sobie coś do jedzenia albo podgrzać wodę
- poinformował na Telegramie szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.
Według przewodniczącego regionalnej administracji gazociąg jest obecnie zniszczony i rozhermetyzowany.
- W celu zapobieżenia poważniejszej awarii wstrzymano funkcjonowanie stacji dystrybucji gazu - dodał gubernator.